Jak donosi Rzeczpospolita" (http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_070330/kraj/kraj_a_6.html) deportowano z Polski 13-letnią Ormiankę z matką. Przebywały w Polsce nielegalnie od 1997 roku.
Dziewczynka nie zna języka ormiańskiego, ponieważ w domu i w szkole mówiono po polsku. W tym roku miała pisać test kończący szóstą klasę i kontynuować naukę w gimnazjum.
Obie padły ofiarą systemu, który premiuje przebywanie na koszt polskiego podatnika w różnych obozach dla uchodźców, a karze obcokrajowców, którzy samodzielnie utrzymują siebie i swoje rodziny.
Ponieważ matka dziewczynki nielegalnie handlowała na bazarze, w ramach wyłapywania tego rodzaju wrogów ludu, zapuszkowano nieszczęsną matkę, a w dzień później jej córkę, która przyjechała w odwiedziny do matki, przebywającej w obozie deportacyjnym.
Matka chciała pracować i mieszkać w Polsce legalnie. Rozpoczęła odpowiednie starania, jednakże ukradziono jej wszystkie dokumenty, dlatego straciła szansę na legalizację swojego pobytu w Polsce. Jak mówi jeden z urzędników, będą one mogły wrócić do Polski legalnie za 5 lat, bo tak długo obie uznawane są za osoby niepożądane w naszym kraju.
Tego rodzaju działanie wzbudza mój głęboki sprzeciw. Ormianki nie obciążały polskiego budżetu, a jak wiadomo, Ormianie są bardzo bliscy kulturowo Polakom. Takim rodzinom, jak omawiana w tym tekście, państwo polskie powinno ułatwiać normalizację ich sytuacji prawnej, zamiast je deprotować.



Komentarze
Pokaż komentarze (5)