Jan Grylicki Jan Grylicki
46
BLOG

Ziemkiewicza prawo Kalego

Jan Grylicki Jan Grylicki Polityka Obserwuj notkę 6

RAZ w artykule "Polacy werbowani na wojnę totalną" zajmuje się tematem, który wspólnie z Wildsteinem prowadzą na łamach "Rzepospolitej" - media są be ponieważ krytykują PiS oraz Kaczyńskich. We wspomnianym artykule RAZ uznał, że gdy przed Trybunałem Konstytucyjnym poseł Mularczyk, reprezentujący Sejm RP, zachowuje się jak podrzędny adwokacina, który stara się odwlekać proces pod różnymi pretekstami, aby jego klient możliwie późno trafił do kicia, to: "Mularczyk sięgnął po typowe środki z prawniczego repertuaru. Podważanie bezstronności sędziów i świadków, zasiewanie wątpliwości, domaganie się zmiany składu orzekającego to przecież adwokacka rutyna."

Podzielam tę opinię, to adwokacka rutyna. Jednakże proces przed TK nie jest sprawą rutynową, strony powinny dążyć do merytorycznego rozstrzygnięcia sprawy i nie powinny wydłużać procesu tylko po to, żeby wyrok zapadł po terminie wejścia w życie ustawy.

Jednakże zdaniem Ziemkiewicza skoro GW stosowała podobne triki w pyskówce między nią, a "Rzeczpospolitą", to teraz nie ma ona prawa krytykować postępowania Mularczyka. Tani trik Ziemkiewicza łatwo obalić prostym pytaniem: a czy inne media mogą krytykować Mularczyka ze jego występy przed TK?

Oóż zdaniem Ziemkiewicza nie mogą, pisze on bowiem: "Sposób, w jaki zaangażowane przeciwko władzy media relacjonowały lustracyjną rozprawę przed TK, to jedna wielka hańba. Ale rozumowanie sienkiewiczowskiego Kalego jest w tej wojnie regułą." Rozumiem, że GW stosuje prawo Kalego, niestety RAZ oszczędził nam informacji, jakie to inne media stosują to prawo, zjeżdża bowiem do sprawy prof. Mąciora. Tu już mamy do czynienia z prawem Kalego w wykonaniu Ziemkiewicza - jak my oskarżać kogoś w oparciu o niepewne materiały to dobrze, a jak ktoś oskarżać naszego - to źle. W dodatku RAZ nie może się zdecydować czy Zoll oskarżał Mąciora, czy też zmanipulowano jego wypowiedź - najpierw pisze on, że Zoll niesłusznie oskarżał, a teraz wycofuje się rakiem, a za chwilę dopuszcza możliwość, że ktoś wypowiedź Zolla zmanipulował.

I tak cały ten artykuł, jak wiele poprzednich, jeste jednym wielkim biciem piany w obronie rządu, PiS i Kaczyńskich oraz atakiem na tych, którzy ośmielają się mieć negatywną opinię w tej materii i jeszcze na dodatek głoszą to publicznie.

Zawsze lubiłem czytać artykuły Ziemkiewicza i Wildsteina, ale ostatnio przelatuję je tylko wzrokiem, ludzie tak inteligentni, posiadający tak dobry warsztat dziennikarski i talent do pisania zajmują się ostatnio nie tym, co się dzieje w Polsce, lecz tymi, którzy  negatywnie oceniają obecną władzę.

Panowie, weźcie na warsztat inne tematy, bo uznam za prawdę poglądy "samozwańczej rady etyki mediów w piątkowym poranku Radia TOK FM, i wydawanych przez nią wyroków o sprzedajnych dziennikarzach reżimowych, o rzekomych kokosach, jakie płaci im za lizusostwo PiS".

Konserwatywny liberał.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka