Dopisuję się do wezwania mojej przyjaciółki, Marii Wiernikowskiej:
Koleżanki i Koledzy,
W poniedziałek, 2 marca, mój przyjaciel Krzysztof Skowroński idzie do Trójki pozbierać swoje manatki. Pomyślałam, że stanę na Myśliwieckiej z jakimś transparentem na znak solidarności… Najlepszy byłby taki biały z czerwonymi literami, no wiecie… Tylko skąd go wziąć? Dzwonię po znajomych. Koleżanka historyczka podpowiedziała mi, że może z jakiegoś muzeum… Może wiecie, czy ktoś by miał coś takiego w domu? Wiem, wiem, wśród dziennikarzy będzie trudno, zwłaszcza w telewizji. Może ktoś ma znajomą pielęgniarkę, górnika albo stoczniowca, bo oni jeszcze czasem tego używają. Żeby chociaż koszulka z napisem, albo plakietka. O oporniku nie wspomnę… No, chyba że macie jakiś inny znaczek dla tego, co wokół sprawy Krzyśka drgnęło w naszym środowisku, które nie słynie przecież z wzajemnej życzliwości. Jakiś kwiatek w butonierce, kolorowa czapka, czy coś. Kochani, przynieście coś w poniedziałek na Myśliwiecką, o 14-tej będę stać z paroma kolegami przed wejściem, a raczej przed wyjściem. Przed wyjściem dla przyzwoitych fachowców. Przyjdźcie. Maria Wiernikowska.
Będę z Mańką - JJ


Komentarze
Pokaż komentarze (56)