314 obserwujących
901 notek
3952k odsłony
  155   0

Salon24 pyta, Kaczyński odpowiada (cz.1)

Były premier Jarosław Kaczynski odpowiedział bardzo obszernie na Wasze pytania. Na rozgrzewkę kilka ciekawych opinii i twierdzeń wybranych z wywiadu szefa PiS dla blogerów z Salon24.pl:

 

+ Kataryna jest znakomitą blogerką, co do której tożsamości socjologicznej są spory 

 

+ nie mam ochoty na prowadzenie bloga - to ekshibicjonizm właściwy współczesnej kulturze masowej, ale mnie obcy

 

+ w sprawie tarczy mieliśmy takie samo stanowisko jak obecny rząd

 

+ wkrótce powstanie instytut (think tank) założony przez PiS. Pracują nad jego koncepcją m.in. Grażyna Gęsicka i Michał Krupiński

 

+ Platforma wyprzedziła nas o jedną długość w profesjonalizacji polityki

 

+ nie wierzę w szybki upadek rządu Platformy

 

+ byłem naiwny, kiedy myślałem, że Tusk sie zmienił

 

+ kiedy rządzi Partia Pieniądza pozycja zwykłego człowieka jest słabsza

 

+ proporcjonalny system wyborczy należy wyostrzyć, dać większy bonus zwycięzcom

 

+ dwudniowe głosowanie to prezent dla panów Waltera i Solorza

 

+ nie widzę siebie jako koandydata na prezydenta

 

+ Lech Kaczynski ma pełne szasne na to, by wygrac wybory prezydenckie

 

Oto pełen tekst wywiadu (częśc pierwsza). Część druga - jutro

 

Kruder: Dlaczego za rządów PiS nie przeprowadzono reformy finansów publicznych?
Jarosław Kaczyński: Przeprowadzono. Pierwszy etap wprowadzenia środków europejskich do budżetu został uchwalony i wprowadzony w życie. Generalna reforma finansów publicznych została złożona jako projekt w parlamencie, niestety nie została uchwalona. Reforma aparatu fiskalnego została przeprowadzona w sensie personalnym. Nastąpiły ogromna ilość zmian. Efektem były lepsze zbiory podatkowe. Przeszło 90 procent szefów urzędów i izb skarbowych zostało wymienionych. Ustawa łącząca aparat skarbowy  i aparat celny została przygotowana a mała reforma administracji celnej nawet uchwalona przez Sejm i przekazana do Senatu. Byliśmy na najlepszej drodze by w 2008 roku zakończyć wielką reformę finansów publicznych.  
Pako Mega Cox: Pytanie odnośnie sposobu ratyfikacji Traktatu Reformującego: czy jest zwolennikiem referendum, czy bardziej podoba mu się ratyfikowanie TR przez Parlament i dlaczego? 
JK: Jeżeli nie ma powodu do referendum, bo nie ma przeświadczenia, że większość społeczeństwa jest przeciw, a tak wynika z wszystkich badań, i prawdopodobne jest większość dwóch trzecich, to raczej trzeba wybrać drogę parlamentarną. Nie widzę powodu, żeby w Polsce jeszcze raz wokół tego robić wielką kampanię polityczną. Chyba, żeby się coś nowego zdarzyło w Europie. I jest oczywiście jeszcze sprawa Karty Praw Podstawowych. Nasze poparcie dla Traktatu jest uwarunkowanie sprzeciwem wobec Karty. 
truteń: Jaki ma Pan stosunek do:"Strachu" Grossa i dlaczego nie zabiera głosu w tej sprawie? 
JK: Zabierałem głos w tej sprawie kilkakrotnie. Mój stosunek jest całkowicie negatywny. To efekt antypolskiej manii pana Grossa. Ja bardzo krytycznie podchodziłem już do „Sąsiadów” – to książka kompromitująca dla historyka. Jej tezy były nieprawdziwe. Nie myślę o jakiejś tezie ogólnej, że zdarzały się zbrodnie z udziałem Polaków, bo to prawda, ja o takich przypadkach wiedziałem od dzieciństwa. Natomiast teza, że cała ludność w Jedwabnem wymordowano dzięki decyzji polskiego samorządu z udziałem prawie całej ludności polskiej, to się okazało w śledztwie, w badaniach, całkowitą nieprawdą. Mieliśmy więc do czynienia z kłamstwem nie do końca zdemaskowanym. Zabrakło tu odwagi. Panowałem pewien intelektualny terror. Jak zawsze, kiedy zabraknie odwagi, trzeba się  liczyć z tym, że sprawy pójdą dalej. I „Strach” jest właśnie  pójściem dalej. Ta książka ma charakter antypolskiego paszkwilu. 
Dzierzba: Czy zgodziłby się Pan z opinią, że Polska stoi w tym momencie przed dość jednoznacznym wyborem: Albo przyjmie amerykańską tarczę antyrakietową na swoim terytorium, a tym samym potwierdzi, że jest sojusznikiem Stanów Zjednoczonych i niejako automatycznie stanie się strategicznie ważnym punktem na mapie interesów USA w Europie; albo z jakichkolwiek (tak naprawdę mało istotnych) powodów z niej zrezygnuje i tym samym postąpi zgodnie z interesem rosyjskim. 
JK: Coś w tym jest, ale trzeba pamiętać, że pewne nasze warunki z tym związane są istotne. Ja w żadnym razie nie powiem, że nie powinniśmy domagać się broni antyrakietowej, przeciwlotniczej i nie powinniśmy domagać się odpowiedniego porozumienia i nie mamy prawa do dyskusji o statusie bazy. Bo to są te trzy główne problemy, które stawiamy. Myśmy stawiali te sprawy tak samo jak obecny rząd, tylko aura wokół tego była inna. Nasze stanowisko podtrzymuję. Nie mogę powiedzieć, że wszystko jedno jak, ale baza musi stać. To byłoby stanowisko zbyt daleko idące i pewne polskie sprawy nie byłyby załatwione. Takie rozwiązanie nadawałoby Polsce status, który nie budzi szacunku. 
mocnesłowa.com:  Proszę wymienić (po jednym) najbardziej negatywne i najbardziej pozytywne z dotychczasowych działań obecnego rządu. 
JK:Negatywnych to nie jestem wstanie wszystkich wymienić. Sądzę, że działalność pana Ćwiąkalskiego jest tutaj na szczycie. Jeśli chodzi o sprawy pozytywne, tu mam duży problem. Ten rząd niezbyt wiele robi. Ale decyzja o  utrzymaniu Mariusza Kamińskiego jest niewątpliwie decyzją pozytywną. 
mocneslowa.com: Czy PiS planuje zorganizować profesjonalny think-tank na wzór amerykański, utworzyć gabinet cieni lub w jakiś inny zorganizowany sposób pracować nad swoim programem i alternatywnymi do rządowych pakietami ustaw? 
JK: Tak, chociaż raczej nie w postaci gabinetu cieni. To w Polsce nie wychodzi. To funkcjonuje tylko w Anglii. Tam szef tego gabinetu bierze sto kilkadziesiąt tysięcy funtów, za to że jest szefem opozycyjnej instytucji. Tam są nawet  odpowiednie pomieszczenia  w parlamencie dla posiedzeń gabinetu cieni. W Polsce nie ma takich tradycji, Platformie Obywatelskiej to nie wyszło, więc my tez nie będziemy ryzykować. Jeśli chodzi o odwoływanie się do fachowców, do budowania jakiegoś tak czy inaczej nazwanego instytutu, jeśli chodzi o wyznaczenie rzeczników poszczególnych spraw, komisji programowej to wszystko oczywiście planujemy. Właśnie pracujemy nad koncepcją tego instytutu. Jedną z propozycji przedstawiła mi pani Grażyna Gęsicka, inną pan Michał Krupiński. Tak czy inaczej, ten instytut dosyć szybko powstanie. 
Rybitzky: Na spotkaniu z członkami PiS we Wrocławiu Jarosław Kaczyński fetował Rafała Dutkiewicza. Jak to się ma do słynnej na cały kraj sprawy "rozłamu" we wrocławskim PiS i faktu przejścia 6 radnych PiS właśnie do Dutkiewicza? 
JK: Nie widzę żadnych powodów, by prowadzić wojny, czy nie odpowiadać na zaproszenia prezydenta Dutkiewicza, który jest przy tym bardzo sympatycznym człowiekiem. Rozłam to sprawa przykra, ale sądzę, że te dobre stosunki z Rafałem Dutkiewiczem trzeba starać się podtrzymywać. Jak dotąd nie zrobił on niczego takiego, by dać powód do zerwania tych stosunków. Jeśli jacyś ludzie chcieli przejść do jego koła i wzmocnić jego pozycję, to on zrobił to co zrobiłby każdy polityk. Przyjął ich. Ja nie domagam się do niego, by nagle przestał być politykiem.  
 
Free Your Mind:  Jaki scenariusz polityczny przewiduje Pan przy ewentualnym (nieodległym, jak można sądzić) upadku rządu Tuska-Pawlaka i jaką rolę w tym możliwym scenariuszu widzi Pan dla swojego ugrupowania?
JK: Znam przepowiednie, że ten rząd niedługo upadnie. Zobaczymy. Ja bym nie rysował takich odważnych scenariuszy. To jest rząd mający solidną większość w parlamencie. A przede wszystkim to jest rząd nie mający alternatywy w Sejmie. Chyba, że PiS-PO, ale to by wymagało jakiegoś momentu iluminacji PO. Dlatego sądzę, że ten rząd będzie jakoś trwał. Ja nie wykluczam, że Donald Tusk w pewnym momencie uzna, że pozycja premiera jest dla niego trudna i ciężka i nie rokuje dobrze jego ambicjom prezydenckim i to może być oczywiście powód jakiejś zmiany. Ale przy tej większości taka zmiana premiera może się odbyć jednym głosowaniem. Ja bym w tej chwili nie zajmował się takim scenariuszami wynikającymi z hiperoptymizmu, który pojawił się w niektórych środowiskach na skutek bardzo licznych potknięć Platformy Obywatelskiej, tylko planowałbym działania n dłuższa metę. A jeśli się okaże, że ci hiperoptymiści mają rację, to będziemy reagować.  
Obywatel IV PRL: Czy może Pan obiecać, że PIS nigdy nie wejdzie w koalicję z postkomunistycznymi SLD i Samoobroną?  
JK: Mogę. 
Crazy Diamont: Co jest ważniejsze dla Polski:
- restytucja IVRP
- odsunięcie od władzy PO
- utrzymanie na stanowisku prezydenta RP Lech Kaczyńskiego?
 
JK: Te sprawy się ze sobą łączą. Jeśli my będziemy rządzić to wrócimy do projektu IV Rzeczpospolitej. Lech Kaczyński wygrał wybory pod hasłem „Prezydent IV Rzeczpospolitej”  i w tym wymiarze, w tych sferach, w których ma realną władzę taką politykę prowadzi. Myślę np. o polityce wobec historii, dystrybucji prestiżu, rozdawaniu odznaczeń. A tam gdzie może się tylko przeciwstawiać od idei IV RP to tam to czyni.  
Rybitzky: Czy PiS zamierza faktycznie dotrzeć do młodych ludzi? Jakie ważne dla młodych ludzi kwestie Jarosław Kaczyński widziałby w programie PiS? 
JK: Chcemy przekonać przede wszystkim młodych ludzi, ze mylili się sądząc, że zagrażamy jakimkolwiek wartościom związanym z demokracją czy wolnością człowieka. Kwestionowanie tych wartości jest przez młodych ludzi uważane za horrendum. Tyle, że myśmy nigdy tych wartości nie kwestionowali. Natomiast nasz projekt polityczny stwarza młodym ludziom nieporównywalnie lepsze szanse z jeden strony pomyślności materialnej, a z drugiej tez takiej pozycji obywatelskiej. Bo w państwie, gdzie będą narastać ogromne różnice ekonomiczne, gdzie rządzi Partia Pieniądza, pozycja tego przeciętnego obywatela jest znacznie słabsza niż w Polsce solidarnej, którą my chcemy budować. Gołym okiem już widać, że zmiana postawy Platformy Obywatelskiej wobec tych zagadnień była czystym udawaniem.  
Rydzyk fizyk: Jak się ma powołanie Andrzeja Kryże, Henryka Biegalskiego, Wojciecha Jasińskiego i innych PRLowskich funkcjonariuszy na wysokie stanowiska do deklarowanej przez Pana dekomunizacji?

 

Lubię to! Skomentuj104 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale