Pani Alena Gajdůšková (pierwsza wiceprzewodnicząca Senatu Parlamentu Republiki Czeskiej) zapowiedziała, że postara się o pozbawienie pana Václava Klausa (Prezydenta Republiki Czeskiej) uprawnień głowy państwa, co spowoduje przejęcie określonych prezydenckich kompetencji przez: Przewodniczącego Rządu i Przewodniczącego Izby Poselskiej Parlamentu Republiki Czeskiej. Miałoby to nastąpić, jesli Sąd Konstytucyjny Republiki Czeskiej uzna Traktat Lizboński za zgodny z porządkiem konstytucyjnym Republiki Czeskiej, zaś pan Václav Klaus będzie nadal wstrzymywał się od podpisania tej umowy międzynarodowej. To jest, moim zdaniem, najistotniejsze w wiadomości, jaką przedstawiono na internetowych stronach "Nowinek".
Znamienną informację na ten sam temat znajdujemy w serwisie internetowym gazety "Lidovky": "Gajdůšková już wcześniaj wskazała, że jeśli Klaus Lisabon nie podpísze, to wspólnie ze swymi współpracownikami {ewent.: obrońcami} użyje środków konstytucyjnych, aby jego stanowisko zmienić. Spekulowało się także o skierowaniu senackiego osrkarżenia przeciwko Klausowi z powodu rzekomej zdrady stanu." ["Gajdůšková již dříve uvedla, že když Klaus Lisabon nepodepíše, využije společně se svými zastánci ústavní prostředky, jak jeho postoj změnit. Spekulovalo se také o podání senátní žaloby na Klause kvůli údajné velezradě."]
Wspomniana w poprzednim akapicie istytucja prawna postawienia Prezydenta Republiki Czeskiej w stan oskarżenia przez Sądem Konstytucyjnym w Brnie jest odpowiednikiem instytucji prawnej postawienia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu.
Aktulnie Prezydent Republiki Czeskiej naraziłby się na postawienie go w stan oskarżenia, gdyby podpisał Traktat Lizboński, gdyż ta umowa międzynarodowa znowu została zaskarżona do Sądu Konstytucyjnego - tym samym Prezydenta Republiki obowiązuje zakaz ratyfikowania umowy międzynarodowej. Złamanie tego zakazu (zawartego w art. 87. ust. 2 Konstytucji Republiki Czeskiej) mogłoby być podstawą postawienia Prezydenta w stan oskarżenia.
Szkoda, że Pani Senatorka milczy, gdy Prezydent Republiki poganiany jest do ratyfikowania Traktatu Lizbońskiego już teraz, czyli do złamania Konstytucji Republiki Czeskiej.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)