Bieżączka polityczna.
Wydarzenie goni za wydarzeniem. W sejmie kłótnia o komisje. Premier przedstawia prezydentowi skład rządu. Polscy żołnierze oskarżeni o łamanie międzynarodowych konwencji. Pojutrze zaprzysiężenie nowej Rady Ministrów.
Oglądam to wszystko i czasem nabieram ochoty wyjechać, zaszyć się gdzieś na wsi, wyłączyć telewizor, radio i internet, wyrzucić gazety.
I tylko straszliwie żal, że odszedł autor tych słów.
Oglądam to wszystko i czasem nabieram ochoty wyjechać, zaszyć się gdzieś na wsi, wyłączyć telewizor, radio i internet, wyrzucić gazety.
A mnie się marzy kurna chata,
zwyczajna izba, zbita z prostych desek,
żeby się odciąć od całego świata,
od paragonów, paragrafów i wywieszek!
Zaszyć się w kącie, w kupie liści,
tak, żeby tylko koniec nosa było widać,
nic nie zamiatać, nic nie czyścić,
nie kombinować, co się jeszcze może przydać?
Kiełkuje tu i tam tymotka na klepisku,
rośnie czterolistna koniczyna,
nie myśli się o ścisku, o wycisku,
nic się o czternastej nie zaczyna!
Z wolna grubieją ci paluszki
i wolno rosną kędzierzawej brody pukle,
Niszczeją zgrzebne ciuszki,
a tobie nie żal nadziewanych pączków z lukrem!
A mnie się marzy kurna chata
i trzaskające w kurnym piecu smolne pieńki
z oddali słychać głos kolegów
"Pójdźmy wszyscy do stajenki",
Gdzieś tam prezydent zbiegł w szlafroku,
gdzieś tam przyjęli jako wskaźnik stopę zysku,
pięć wizyt, sześć wyroków,
ktoś przez pomyłkę rekord świata pobił w dysku!
A tu tymotka wprost z podłogi strzela w niebo
i lwie paszcze rosną dzikie,
i sercu drogiej nie masz tu załogi,
tutaj możesz się nie liczyć z NIKiem!
Budzi cię leśnych ptasząt duet,
więc się przeciągasz a stwierdziwszy ssanie w dołku
przyswajasz razową bułę
i zaraz lżej ci na tym ziemskim łez padołku!
I tylko straszliwie żal, że odszedł autor tych słów.
Bardzo będzie mi brakowało Jana Kaczmarka.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)