W postanowieniu z 20 maja 2009 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł:
1. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Rada Ministrów i Prezes Rady Ministrów w wykonywaniu swych konstytucyjnych zadań oraz kompetencji kierują się zasadą współdziałania władz, wyrażoną w Preambule oraz w art. 133 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
2. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, jako najwyższy przedstawiciel Rzeczypospolitej, może, na podstawie art. 126 ust. 1 Konstytucji, podjąć decyzję o swym udziale w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej, o ile uzna to za celowe dla realizacji zadań Prezydenta Rzeczypospolitej określonych w art. 126 ust. 2 Konstytucji.
3. Rada Ministrów, na podstawie art. 146 ust. 1, 2 i 4 pkt 9 Konstytucji, ustala stanowisko Rzeczypospolitej Polskiej na posiedzenie Rady Europejskiej. Prezes Rady Ministrów reprezentuje Rzeczpospolitą Polską na posiedzeniu Rady Europejskiej i przedstawia ustalone stanowisko.
4. Udział Prezydenta Rzeczypospolitej w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej wymaga współdziałania Prezydenta Rzeczypospolitej z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem na zasadach określonych w art. 133 ust. 3 Konstytucji. Celem współdziałania jest zapewnienie jednolitości działań podejmowanych w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z Unią Europejską i jej instytucjami.
5. Współdziałanie Prezydenta Rzeczypospolitej z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem umożliwia odniesienie się Prezydenta Rzeczypospolitej - w sprawach związanych z realizacją jego zadań określonych w art. 126 ust. 2 Konstytucji - do stanowiska Rzeczypospolitej Polskiej ustalanego przez Radę Ministrów. Umożliwia też sprecyzowanie zakresu i form zamierzonego udziału Prezydenta Rzeczypospolitej w konkretnym posiedzeniu Rady Europejskiej.
Przedmiotem sporu kompetencyjnego (art. 189 konstytucji) rozstrzygniętego postanowieniem Trybunału Konstytucyjnego z 20 maja 2009 r., była kwestia ujęta w pytaniu Prezesa Rady Ministrów, kto "uprawniony jest do reprezentowania Rzeczypospolitej Polskiej w posiedzeniach Rady Europejskiej w celu prezentowania na nim stanowiska Państwa".
Trybunał przyjął, że istotą realnego sporu są dwie funkcjonalnie powiązane kompetencje:
- "określanie" centralnego konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej, uprawnionego do reprezentowania państwa na posiedzeniach Rady Europejskiej;
- "prezentowanie" (przedstawianie) na posiedzeniach Rady Europejskiej stanowiska Rzeczypospolitej.
Problem powstaje w sytuacji, gdy Prezydent Rzeczypospolitej wyrazi zamiar wzięcia udziału w posiedzeniu Rady Europejskiej, podczas gdy udziału tego nie przewidywała Rada Ministrów.
Link : Trybunał Konstytucyjny
KOMENTARZE
Rzeczpostolita
Polska najwyraźniej będzie potrzebowała dwóch krzeseł na unijnych szczytach: dla premiera i prezydenta – wynika z ogłoszonego wczoraj werdyktu Trybunału Konstytucyjnego. W sporze o krzesła mamy remis – oceniają prawnicy
Gazeta Wyborcza
Prezydent zawsze mówi to, co rząd
Sędzia TK Teresa Liszczpytała przedstawicieli zarówno prezydenta, jak i premiera, czy zdarzyło się, aby prezydent przedstawił na posiedzeniach RE stanowisko rozbieżne od rządowego.
Kownacki: -Oświadczam, że w żadnej sprawie, która nawet różni prezydenta i Radę Ministrów nie nastąpiła sytuacja, iżby zróżnicowane stanowisko było prezentowane na posiedzeniach Rady Europejskiej - powiedział.
Szef Rządowego Centrum Legislacji Maciej Berekpytany o to samo powiedział, że stenogramy ze szczytów unijnych nie są ujawniane. Przywoływał natomiast kilka wypowiedzi Donalda Tuska, który mówił o różnicach poglądów między nim a Lechem Kaczyńskim m.in. w kwestii finansów państwa.
Dziennik
Trybunał wydał orzeczenie, które nie przyznaje absolutnej racji żadnej ze stron sporu. Za to obie chce zmusić do współpracy. To orzeczenie oznacza, że wojna o krzesło i samolot z października zeszłego roku, która stała się podstawą wniosku Donalda Tuska do trybunału, już nie mogłaby się wydarzyć
Życie Warszawy
Niezależnie od wyroku Trybunału w Sejmie trwają prace nad ustawą kompetencyjną. Ma ona rozstrzygnąć wszelkie wątpliwości. – Marszałek Komorowski spotka się w czwartek w tej sprawie z premierem – mówi rzecznik marszałka Jerzy Smoliński. – Ustawa jest gotowa, od woli klubów poselskich zależy, co się z nią stanie. Politycy z wszystkich partii nie chcą na razie składać żadnych deklaracji.
Z OSTATNIEJ CHWILI
Prezydent poleci na następny szczyt Unii Europejskiej, który jest planowany na 18 czerwca - poinformował w radiu RMF FM Władysław Stasiak.
- Myślę, że prezydent poleci na następny szczyt, zgodnie z orzeczeniem. Czy ktoś ma jakieś wątpliwości? - zapytał retorycznie Stasiak. Na stwierdzenie dziennikarza RMF FM, że wątpliwości ma rząd, odpowiedział: "Jak się poradzi prawników, to nie będzie miał wątpliwości".
Stasiak odniósł się w ten sposób do wczorajszego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który zajął stanowisko w sporze kompetencyjnym dotyczącym tego, czy prezydent może reprezentować Polskę na szczytach UE. Wyrok oznacza, że technicznie prezydent może jechać na szczyt UE, ale prawo do prezentowania stanowiska Polski pozostaje w gestii rządu. TK zobowiązał obie strony do współdziałania w zakresie polityki zagranicznej.
RMFFM
Czekamy na dalsze wypowiedzi z mediów i od politków na razie 1:1 remis.
Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka