Kapryśna pogoda w Słomczynie
Wczoraj aura nie rozpieszczała zawodników ani kibiców. Nagłe zmiany pogody przewróciły klasyfikację dywizji. Najwięcej stracili zawodnicy, którzy podczas swoich przejazdów trafili na opady deszczu. Asfaltowe fragmenty rasy z naniesionym kurzem momentalnie zamieniały się w lodowisko.

Dywizja 2
W dywizji 2 ciekawszy był drugi wyścig, w którym uczestniczył Łukasz Zoll. Polak miał problemy na starcie i spadł na ostatnią pozycję, ale wykazał się nie lada umiejętnościami i linię mety przejechał jako pierwszy. Wczesny lider, Patrick Mertens, obrócił się na trzecim zakręcie i nie liczył się dalej w walce o zwycięstwo. Jos Sterkens dojechał na drugim miejscu, wyprzedzając na ostatnim zakręcie Knuta Ove Borsetha. Zwycięstwo Łukasza Zolla nie wystarczyło do wygrania biegu, który padł łupem jadącego bez problemów Kenisa.

Dywizja 1A
W dywizji 1A startuje najwięcej Polaków, jednak nie były to szczęśliwe dla nich kwalifikacje. Michał Guranowski przez cały bieg zmagał się z przerywającym silnikiem, zaś Tomasz Nowak i Kamil Sokołowski dojechali na dalszych pozycjach. Swoje biegi wygrali Ildar Rakhmatulin po zaciętej walce z Andreasem Bakkerudem oraz Johan Larsson i Mats Lysen. Z powodu awarii znów z toru odholowany musiał zostać Vaclav Veverka.

Dywizja 1
Zawody najmocniejszych samochodów – dywizji 1 rozpoczęły się od zwycięstwa Pavela Koutnego po walce z Tonym Bardy. W tym biegu awarii uległo auto Gyorgy Fodora. Kolejny bieg wygrał Per Eklund, który prowadził od pierwszego zakrętu aż do mety. Pecha miał Rene Munnich, który uszkodził zawieszenie już po trzecim zakręcie i musiał zakończyć udział w pierwszej kwalifikacji. Pierwszy bieg wygrał Andreas Eriksson w Fordzie Fiesta. Najwięcej emocji dostarczył ostatni przejazd, w którym na początku prowadził Sverre Isachsen. Norweg jednak stracił pierwszą pozycję na rzecz Kennetha Hansena na drugim okrążeniu. Na trzecim okrążeniu na torze zaczęło mocno padać i ostatnie kółko zawodnikom przyszło pokonywać w bardzo trudnych warunkach. Błędu nie ustrzegł się Ole Kristian Nottveit, który uderzył w bandę podczas joker lapa i spadł na ostatnie miejsce. Do ostatnich metrów toczyła się walka o drugą pozycję między Isachsenem a Frode Holte, jednak górą był zeszłoroczny zwycięzca Isachsen

MATERIAŁY Biuro Prasowe Auto Klub Rzemieslnik Monika Sławomirska