Śledztwo przeciwko 17 dziennikarzom
Prokuratury w Berlinie, Monachium, Hamburgu i Frankfurcie wdrożyły śledztwo przeciwko 17 dziennikarzom podejrzanym o pomoc w ujawnieniu tajemnicy. Naczelny „Spiegla” Stefan Aust mówi o ataku maczugą na wolność prasy donosi Trybuna .To niedopuszczalne, że dziennikarskie śledztwo zagrożone jest sankcjami prawnymi. Dziennikarze nie pomagali w ujawnieniu tajemnicy państwowej, lecz w wyjaśnianiu afery – mówi redaktor naczelny „Frankfurter Rundschau” Uwe Vorkoetter. Prawnik „Sueddeutsche Zeitung” Werner Leitner uważa, że stawiany przez prokuraturę zarzut zdrady tajemnicy państwowej jest nie do obrony przed sądem. Jeden z dziennikarzy gazety powiedział w niemieckim radiu, że politycy i biurokraci próbują z całej mocy zatrzymać jako tajne informacje, które powinna poznać opinia publiczna. A dotyczą one prac komisji śledczej, którą powołał w ub.r. Bundestag.
Polsce lepiej ?
Przed sądem w Warszawie rozpoczął się proces dziennikarza Interwencji - Macieja Uchmańskiego. Dziennikarza pozwały Polskie Koleje Państwowe, a zarzuca mu się: przejście przez tory w miejscach innych niż oznaczone, naruszenie zakazu wstępu obowiązującego na terenie PKP, wejście do pomieszczeń i pojazdów do których wstęp jest zabroniony, wchodzenie do kabin pojazdów sterowniczych i manipulowanie urządzeniami.
- Była to nasza prowokacja dziennikarska mająca na celu pokazanie nieszczelności systemów bezpieczeństwa w tak strategicznym przedsiębiorstwie jakim jest PKP - mówi nam Jerzy Kamiński producent "Interwencji" - Udało się. Pokazaliśmy, że na teren kolei może wejść każdy, o każdej porze dnia i nocy i zrobić wszystko. Na przykład podłożyć bombę...
Reporter Interwencji po terenie PKP poruszał się przez dwa dni. W tym czasie nikt go nie zatrzymał, nie wylegitymował, a nawet pomagano mu. Robili to pracownicy PKP.
News za news
Tomasz Szymborski z "Rzeczpospolitej" ostrzega z kolei przed tzw. agentami wpływu w redakcjach. - Tacy dziennikarze dostają materiały ze służb i publikują je bez sprawdzenia, czy to nie jest gra ze strony ABW
Pluskwy
Anna Marszałek jest przekonana, że służby szukają w mediach współpracowników wśród ochroniarzy, informatyków, którzy mają dostęp do wewnętrznej sieci. - Spotkałam się nawet z wynoszeniem tekstów przed drukiem
Konkluzja
W tzw. aferze paliwowej było wiele przykladów śledztwa dziennikarskiego - po upływie czasu zakończeniu spraw w sądach i po Sejmowej Komisji Śledczej , przejrzyjcie się w lustrze, rewelacjom dziennikarzy śledczych. Wtedy, co okaże sie manipulacją w stylu tzw. "mafii", co show medialny w stylu detektywa Rutkowskiego w TVN a co prawdą.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)