Smród , kible, WC, rezerwuar , spłuczka , pisuar, kanalizacja, szambo - wstydliwy temat – lecz ważny motyw w literaturze i poezji
Trochę faktów historycznych
Najsłynniejszy system kanalizacyjny zaprojektowali jednak Rzymianie. Słynna Cloaca Maxima (od łacińskiego cluo – czyścić), czyli długi, kryty kanał biegnący pod miastem między Palatynem i Kapitolem, na odcinku od Forum Romanum do Tybru, został wymurowany już 300 lat p.n.e. Prace archeologów pozwoliły stwierdzić ponad wszelką wątpliwość istnienie w Rzymie cezarów blisko stu pięćdziesięciu toalet publicznych.
W roku 1764 La Morandier, opisując uroki Wersalu, nie zawahał się podsumować swych wrażeń następującymi słowami: "Parki, sady i sam zamek budzą odrazę wydzielaną wonią. Bramy, odrzwia, sienie i korytarze pełne są moczu i fekaliów.
W Londynie dnia 30 lipca 1858 roku przeszedł do historii jako "dzień wielkiego zaduchu": opary podnoszące się znad Tamizy, do której spływały ścieki, zmusiły parlamentarzystów zasiadających w Westminsterze do przerwania obrad.
Głośny historyk kultury francuskiej Alain Corbin poświęcił tym dylematom opublikowaną w 1982 r. pracę "Le miasme et la jonquille", poświęconą, jak głosi podtytuł, "zapachom, woniom i francuskiej wyobraźni społecznej". "Pozbycie się nieczystości z pomocą bieżącej wody stanowi jedną z najskuteczniejszych, a przy tym stosunkowo tanich technologii pozwalających pozbyć się brudu i zaduchu z bezpośredniego otoczenia człowieka, zarówno z przestrzeni prywatnej, jak publicznej – twierdzi Corbin.
Kanalizacja znaczy życie
Jeszcze przed stu laty śmiertelność dzieci i niemowląt w Waszyngtonie była dwukrotnie większa niż dziś w Afryce Subsaharyjskiej. Infekcje, przenoszące za pośrednictwem zanieczyszczonej wody pitnej i ścieków – biegunka, dezynteria, cholera i dur brzuszny – były przyczyną jednej dziesiątej zgonów w amerykańskich miastach. Zdaniem ekspertów UNDP fenomenalny spadek śmiertelności o blisko 50 procent w ciągu zaledwie 30 lat, jaki miał miejsce w Stanach z początkiem XX wieku, dokonał się właśnie za sprawą masowej kanalizacji miast.
Sprawa ubikacji a polska poezja
Miron Białoszewski miał także bardzo rzadko spotykany dar tworzenia "czegoś z niczego". Potrafił napisać wiersz o kapaniu wody z kaloryfera ("Od okna? kaloryfera?..."), o zatkanej ubikacji ("Opowieść Lu. He."), o myciu menażki ("1 kwietnia - dalej").
W toalecie dla panów ktoś napisał na drzwiach: „Jestem profesorem tej uczelni i bazgrząc po kiblach odzieram swój zawód z szat zgnuśnienia i welonu wczorajszości". A pod spodem dopisek: „Gdybym był profesorem tej uczelni, nie użyłbym metafory ".
*** Twórczośc z netu
- Wszystko będzie dobrze – ochroniarz w klubowym kiblu próbował uspokoić roztrzęsioną sprzątaczkę. – Niech się pani tak nie angażuje.
- Nie angażuje, nie angażuje, kurwa nędza!!! Kto tu tak narozlewał!!! – klęła zgarniając ścierką wodę.
- Tylko spokojnie – powtarzał Atlantyk próbując się przetkać przez zatkaną kondomami kanalizację.
- Jak się faceci z facetami pieprzą, to Bóg zsyła na ludzkość karę! – wykrzykiwała sprzątaczka. - Suszę albo potop! I teraz jest potop.
***
Historyczny przełom w RP
Generał Felicjan Sławoj-Składowski zasłynął z tego, że kazał budować i utrzymywać w czystości klozety, od jego nazwiska nazwane "sławojkami". Było to przed II wojną światową, kiedy na polskiej wsi panował zwyczaj załatwiania potrzeb naturalnych w polu za stodołą. Generał był w wykształcenia lekarzem, w wojsku pełnił funkcję szefa służb sanitarnych, więc wiedział, jakie znaczenie ma higiena. A z tą Polacy zawsze byli na bakier. Niestety, "sławojki" szybko stały się obiektem wielu dowcipów, a satyrycy w niemiłosierny sposób wyśmiewali się z generała.
Nie wiadomo dokładnie kiedy w Europie pojawił się pierwszy sedes wyposażony w spłuczkę. W każdym razie, jego popularna nazwa WC pochodzi z języka angielskiego i oznacza "Water Closet." WC. Przypuszczalnie, pierwsze takie urządzenie posiadał w swoim pałacu chrześniak brytyjskiej królowej Elżbiety I. Było to w roku 1596!
Natomiast jest pewne, że pierwszy nowoczesny klozet ze spłuczką skonstruował Thomas Crapper pod koniec XIX wieku.
W zasadzie nie ma większej różnicy między nim, a ostatnim krzykiem mody japońskich konstruktorów z firmy Matsushita. Japoński futurystyczny sedes oferuje co prawda w pełni elektroniczny proces usuwania fekaliów, zintegrowany prysznic analny i suszarkę wraz z rozpylaczem substancji dezynfekującej, ale zasada działania pozostała niezmieniona.
Pisząc o "kulturze toaletowej" i rozwoju higieny, warto wspomnieć o historii artykułu tak dziś powszechnego, jak papier toaletowy w rolce. Wynalazł go pracownik banku, Niemiec Hans Klenk. W wynajętych magazynach Urzędu Prowiantowego w Ludwigsburgu rozpoczął produkcję legendarnej "rolki z gwarantowanymi 1000 listkami." Firma HaKle istnieje do dziś, a jej najnowszym produktem są chusteczki toaletowe, nasączone roztworem mydła i środków pielęgnujących. Co było przedtem?
Rzymianie używali gąbek, które czekały na użytkowników nadziane na szpikulce. Prosty lud musiał zadowolić się mchem, suchą trawą lub słomą. Nieco bardziej wyrafinowane były rozmoczone w wodzie kaczany kukurydzy.
Królowa Maria Antonina posiadała kolekcję koronkowych chusteczek. Wytworna szlachta europejska posługiwała się wełną z merynosów. Papier, jako nieodłączny rekwizyt każdej toalety, pojawił się dopiero wraz z rozwinięciem przemysłowej produkcji celulozy.
Z Biuletynu IPN nr.11/2003
„W nocy z 20 na 21 czerwca 1941 r., na dwa dni przed wojną niemiecko-rosyjską, przyszli enkawudziści i zapukali do drzwi, wołając »otwierajcie drzwi« – weszło ich trzech z oficerem na czele i kazali zabrać ze sobą tylko potrzebne rzeczy osobiste i trochę żywności na drogę. Na to mieliśmy tylko 15 minut, do tego jeszcze kazali patrzeć na ich ręce, bo oni przeprowadzali rewizję. Zawieziono nas ciężarówką na stację kolejową i załadowano dowagonów towarowych. W wagonie było około 40 osób dorosłych i dzieci. Ubikacja to było zbite z desek siedzenie i dziura w podłodze. Całość nie była niczym osłonięta.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)