kejow kejow
171
BLOG

Biznes energetyczny czyli jak mafiozi KGB realizują dostawy suro

kejow kejow Polityka Obserwuj notkę 9

Odciecie dostaw gazu dla RosUkrEnergo, którą częściowo kontrolują ukraińscy biznesmeni Dmytro Firtasz i Iwan Fursin działający również na polskim rynku czyli polityka energetyczna po rosyjsku z mafia i agentami KGB .

 

Gazprom zagroził odcięciem dostaw gazu na Ukrainę,

 

 i to już od listopada. Powodem było zadłużenie wobec rosyjskiego koncernu, który sam jest współwłaścicielem RosUkrEnergo, oszacowane na 1,3 – 2 mld dolarów. Ostatecznie uzgodniono sposób spłaty zadłużenia, ale nie tylko w formie gotówki. Część pieniędzy Rosjanie odzyskają, przejmując gaz ulokowany w ukraińskich magazynach, który zimą zamierzają sprzedać krajom europejskim. Stawia to Ukrainę w wyjątkowo niekorzystnej sytuacji. Na dodatek ukraiński minister paliw Jurij Bojko przystał w czasie negocjacji z szefem Gazpromu w Moskwie na zapis, iż rosyjski koncern będzie mógł ograniczyć częściowo dostawy, jeśli do końca miesiąca nie odzyska całej kwoty zaległości.

Dlatego coraz głośniej na Ukrainie o konieczności ograniczenia wpływów RosUkrEnergo i potrzebie zawarcia bezpośrednich umów handlowych z Gazpromem. O wyeliminowaniu pośrednika już od 2008 r. mówił kilka tygodni temu prezydent Wiktor Juszczenko.

 

W opinii ekspertów współpraca z RosUkrEnergo została narzucona Ukraińcom w zamian za tańszą cenę za rosyjski gaz. Stała się faktycznie jednym z elementów rosyjsko-ukraińskiego porozumienia gazowego na początku 2006 r., czyli w okresie odcięcia dostaw gazu dla Ukrainy. Julia Tymoszenko tłumaczyła, że nieprzejrzysta struktura handlu gazem powoduje, iż spółka zarabia 20 dolarów na każdym 1000 m sześc. sprzedanego surowca. A Ukraina importuje rocznie około 50 mld m sześc. gazu. – Porozumienie jest wobec nas nieuczciwe – mówiła Tymoszenko.

 

Tajemniczy biznesmen Dmytro Firtasz którego majątek ocenia się na 1,6 mld dolarów, zaczął karierę biznesową w Moskwie w latach 90. Sprzedawał żywność Turkmenom, którzy zamiast pieniędzy proponowali gaz. Współpracował z firmą pośredniczącą w handlu gazem Itera, a gdy Gazprom zerwał z nią współpracę, sam zajął się dostawami azjatyckiego surowca. Założył spółkę Eural, której działalność wywołała wiele kontrowersji i była kojarzona z uznanym za przestępcę Semenem Mogilewiczem. Dlatego bardzo szybko Eural został zastąpiony spółką RosUkrEnergo, w której biznesmen ma 45 proc. udziałów. Firtasz powołał międzynarodowy holding Group DF, w którym skonsolidował swoje aktywa. Dochody grupy w 2006 r. sięgnęły ok. 4,6 mld dolarów, a jej przedsiębiorstwa w 11 krajach Europy i Azji Środkowej

 

Źródło: Rzeczpospolita http://www2.rp.pl/artykul/5,62623.html

 

Mafijne powiązania energetyczne  z „układem w Polsce”


Afera, jaka wybuchła wokół ETG (okolicznościami powstania spółki zainteresowały się FBI i Interpol), doprowadziła do powstania 22 czerwca 2004 r. firmy RosUkrEnergo, zarejestrowanej w Szwajcarii. Przejęła ona najważniejsze kontrakty ETG, w tym interesy na polskim rynku. W sierpniu 2005 r., tuż przed wyborami parlamentarnymi, spółka RosUkrEnergo podpisała kontrakt na dostawy gazu dla PGNiG.

Połowę udziałów w RUE miał Gazprom, a połowę dwóch ukraińskich biznesmenów z otoczenia prezydenta Juszczenki: Dmytro Firtasz (45 proc.) i Iwan Fursin (5 proc.).

Firtasz pracował z Mogilewiczem także przy projekcie Eural Trans Gas - był wówczas przedstawicielem tej spółki na Turkmenistan, Uzbekistan i Kazachstan, był jednocześnie reprezentantem firmy Igora Fiszermana na Ukrainie.

Wszystko wskazuje, że ci dżentelmeni są także właścicielami KD Petrotrade - spółki z którą podpisał kontrakt PKN Orlen. Wcześniej, bo 18 stycznia br. Orlen podpisał wieloletni kontrakt z Petraco - spółką która w dokumentach ABW jest wymieniana jako "piorąca pieniądze metodą uwarstwiania".

Wygląda na to, że niezależnie od tego kto rządzi w Polsce jest przyzwolenie, aby firmy kontrolowane przez państwo robiły interesy z mafią. Zapewne nasze tajne służby potrafią w odpowiedni sposób wytłumaczyć decydentom dlaczego musimy handlować z takimi firmami.

A ci ostatni - w dobrej wierze - kupują te bajki.

 

Źródło Blog Jan Piński http://www.wprost.pl/blogi/jan_pinski/?B=230

 

Firtasz zwrócił złoża gazu do Gazpromu

 

Dmitry Firtasz stał się w tym roku bohaterem serialu sensacyjnych doniesień z rynku gazu na Wschodzie. Najpierw nikt nie mógł zrozumieć, dlaczego na rozwiązanie konfliktu gazowego z Rosją Ukraina zgodziła się importować surowiec wyłącznie za pośrednictwem szwajcarskiej spółki RosUkrEnergo (RUE).Połowę jej udziałów ma Gazprom. Pozostałych wspólników daremnie szukały bezpieki Rosji i Ukrainy, a nawet Departament Sprawiedliwości USA. Dopiero kontrolowany przez Gazprom dziennik "Izwiestia" ujawnił, że tajemniczym wspólnikiem RUE jest Dmitry Firtasza. Dla Ukraińców była to bomba, bo chociaż Firtasz pochodzi z Ukrainy, to w jego ojczyźnie nikt nie znał tego multimilionera (z czystego zysku RUE za 2005 r. na Firtasza przypada ponad 330 mln dolarów). Potem wybuchła kolejna sensacja. Zachodnie koncerny nie mogą się dobić do złóż w Rosji, a Firtasz kupił od rosyjskiego państwowego banku Wniesztorgbank prawie 75 proc. akcji wielkich pól gazu w Astrachaniu. Było to późną wiosną, kiedy oczekiwano, że po wyborach parlamentarnych na czele rządu Ukrainy stanie Julia Tymoszenko, "żelazna dama" pomarańczowej rewolucji, znana z ostrych krytyk RUE. Jednak w sierpniu nowym premierem Ukrainy został Wiktor Janukowycz, w przeszłości uchodzący za zwolennika zbliżenia z Rosją. A teraz nieoczekiwanie okazało się, że kilka dni temu Firtasz zwrócił złoża w Astrachaniu. Trafią w ręce Gazpromu.

 

Źródło: Gazeta Wyborcza http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33182,3601633.html

 

  Komentarz Kejow

"Zaczeło sie od gazu z PGNiG - Według rosyjskiego dziennika "Wiedomosti" firma Eural powstała w grudniu 2002 r. w węgierskim miasteczku Csabdi. Kapitał zakładowy (tylko 12 tys. dol.) opłaciło trzech nieznanych Rumunów i obywatel Izraela Zeev Gordon. W dniu rejestracji Euralu TG gazowy gigant z Rosji - Gazprom - przekazał tej nieznanej firmie prawa do umowy z Naftohazem na tranzyt na Ukrainę ogromnych ilości gazu z Turkmenii. Eural TG nie ma własnych gazociągów. Wystawia tylko faktury za tranzyt i pobiera marżę szacowaną na 130 mln dol. rocznie. Jeśli sprzedaje ten gaz na Zachód, zyski mogą sięgnąć 1 mld dol. PGNiG poproszone o komentarz do zarzutów wobec Euralu odpowiedziało: "Informacje podawane przez media należy oczywiście brać pod uwagę, natomiast ocena partnerów handlowych powinna być oparta na oficjalnych i sprawdzonych przez niezależnych ekspertów danych". Według PGNiG Eural TG jest "wiarygodnym partnerem".

Żelazna Julia i retorsja energetyczna

Julia Tymoszenko, była, a być może także przyszła premier, od czterech miesięcy nie robi nic innego, tylko krytykuje styczniową umowę gazową z Rosją, nazywając ją "zdradą interesów narodowych Ukrainy" i "przestępczą zgnilizną". W świetle publikacji "Izwiestii" jej słowa mogą nie być całkiem bezpodstawne.

Kijowski tygodnik "Dzerkało Tyżnia" twierdzi z kolei, że za Firtaszem i Fursinem może stać sekretarz poprzedniego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy Serhij Lowoczkin. Jeśli ta wiadomość jest prawdziwa, to także działa na niekorzyść Juszczenki. Oznaczałoby to bowiem, że Juszczenko nadal osłania niejasne interesy ekipy Kuczmy w zamian za to, że zgodziła się ona na bezkrwawe oddanie władzy po pomarańczowej rewolucji.

Te obawy podziela znany kijowski ekspert energetyczny Wołodymyr Saprykin: - Nasza administracja mogła rzeczywiście nie wiedzieć, kto stoi za RosUkrEnergo, ale to świadczyłoby o jej niekompetencji. Albo najwyżsi rangą urzędnicy zataili prawdę, a to pachnie korupcją.

 Traderzy z KGB

Przykład ten ilustruje, jak trudno ustalić fakty w przypadku interesów prowadzonych przez pośredników w handlu surowcami energetycznymi ze Wschodu.
Podobnie jak w przypadku obrotu gazem ziemnym, w handlu ropą rosyjską trudno jest rozeznać się, kto jest faktycznym beneficjentem kontraktów na dostawy surowca, podpisywanych przez środkowoeuropejskie rafinerie. Struktura właścicielska spółek traderskich zarejestrowanych najczęściej w Szwajcarii jest bowiem niejawna, tak jak w przypadku jednej i drugiej KD Petrotrade SA z Fryburga czy ich bliźniaczej firmy ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tropy, które można prześledzić na podstawie jawnych dokumentów, pozwalają jedynie wydedukować, że za ostatnim kontraktem długoterminowym PKN Orlen stoi Iwan Fursin lub ktoś blisko z nim związany interesami. Kim zatem jest osoba, która – według źródeł zbliżonych do traderów ropy naftowej z Genewy – pojawia się w dokumentach banków szwajcarskich jako „ultimate beneficial owner” KD Petrotrade?

kejow
O mnie kejow

Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (9)

Inne tematy w dziale Polityka