kejow kejow
201
BLOG

Prima Aprilis tradycja czy zabobon

kejow kejow Kultura Obserwuj notkę 1
  Przegląd międzynarodowy

 

Litwa  hasło  Melagio diena, czyli Dzień kłamcy.

 

Ryba kwietniowa, Le poisson d'avril, to z  tradycja rodem z Francji.

 

Niemcy to Indenaprilschicken (oszustwo primaaprilisowe)

 

Anglicy April Fool's Day (dzień kwietniowego głupca)

 

Szkocji bawią się w   Hunt the Gowk (upoluj frajera).

 

 

"Święto Kłamstw", czyli prima aprilis czyli czym nas zaskocza media

 

W 1957 roku telewidzowie BBC ujrzeli pierwsze plony spaghetti. Telewizja ogłosiła, iż dzięki łagodnej zimie, która towarzyszyła im w tym roku oraz skomplikowanym czynnikom, szwajcarscy rolnicy zebrali pierwsze plony tego niebywałego makaronu.

 

W 1994 r. rosyjska agencja prasowa ITAR-TASS poinformowała o wynalazku jednego z producentów alkoholi. Otóż - jak donosiła - niebawem do sprzedaży trafią "wódczane batoniki do żucia" (o smaku solonych ogórków, cytrynowym oraz kokosowym).

 

 

Kto jest winny zamieszania?

Prawdopodobnie prima aprilis to pozostałość po obchodzonych przez Rzymian święcie ku czci bogini urodzaju - Cerery. Do tradycji włączył się, choć przypadkowo, francuski władca Karol IX. W 1564 r. papież polecił mu, aby zakazał obchodzenia święta wiosny, które przypadało na 1 kwietnia. Ludzie przekształcili je więc w tradycję obdarowywania się żartobilwymi upominkami, później żartobliwym oszukiwaniem się.

W Polsce prima aprilis przywieziono z Niemiec przez ich kolonistów w XVI w. Do najpopularniejszych żartów należało przesyłanie sobie zabawnych i oryginalnych listów, przekazywanie nieprawdopodobnych nowin i oryginalnych prezentów. Gości częstowano pierogami z trocinami albo kawą z gliny. A naburmuszonych przepraszano wierszykiem: "Prima aprilis, nie wierz, bo się omylisz".

Źródło Wiadomości 24

 

Ciekawe strony internetowe  na temat żartów i tradycji prima aprilis:

+ Top 100 April Fool's Day Hoaxes of All Time
+ April Fools 2005
+ April Fool's Day Gallery
+ History of April Fool's Day

 

Humor Studencki Politechniki Warszawskiej

 

Około godziny 10:30 przy wejściu do Gmachu Elektroniki od strony zachodniej pojawiła się „bramka do wykrywania metalu". Jedno skrzydło drzwi wejściowych zostało zamknięte, a wokół drugiego przymocowana została plastikowa rama wraz ze zdalnie sterowanym urządzeniem wydającym charakterystyczny dźwięk. Spójność temu ustrojstwu nadawał wielofunkcyjny trzymacz rolkowo-zaczepny, zwany potocznie „taśmą klejącą". Przed wejściem znalazła się tabliczka z napisem „Prosimy przygotować metalowe przedmioty do sprawdzenia". Kiedy ktoś wchodził, rozlegał się dźwięk brzęczyka, a osoba wnosząca metalowe rzeczy była proszona o ich położenie na stolik oraz ponowne przejście przez bramkę. „Bramka" była tak wykonana, że właściwie wszyscy, którzy wchodzili do budynku wierzyli, że jest prawdziwa i bardzo sumiennie wyjmowali wszelkie metalowe drobiazgi schowane po kieszeniach. Natomiast ci, którzy wiedzieli, że to jest numer, usiedli na schodach aby przyglądać się procedurze i pękali ze śmiechu.

 

kejow
O mnie kejow

Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura