Jadąc 17 kwietnia br. w delegacji służbowej z Wrocławia do królewskiego miasta Krakowa na Galicji skorzystałem z usług PKP Przewozy Regionalne spółka z o.o. w Warszawie pociągiem pośpiesznym nabywając bilet II klasy odjazd pociągu nr P 82106 relacji Gorzów – Biłgoraj
Odjazd punktualnie 09.13 , przedział czysty , pasażerowie sympatycznymi , konduktor jeszcze przed Brzegiem sprawdził bilety.Zaczęło się gdy przybyła kontrola tzw. rewidenci PKP w ubiorach lekko wyszmelcowanych , z typowym zapaszkiem kolejarskim, z przypiętym na piersi „identyfikatorem” ze zdjęciem.Rewidenci PKP PR pojawili się przed Kędzierzynem Koźle , drudzy w rejonie Katowic.Identyfikator zafoliowany tylko okres ważności zasłonięty nowym napisem z drukarki na skrawku papieru i przyklejony przeźroczystą taśma samoprzylepną typu Scotsch .Jako podróżnikowi z doświadczeniem tknęło mnie że to oszuści , nie okazałem biletu trzymanego w reku lecz zadawałem pytania – bez odpowiedzi- wg. policji typowe mataczenie.
Pytanie
Czy kierownictwo PKP PR toleruje ten system organizacji .Ciekaw jestem, co na to rzecznik prasowy PKP PR Łukasz Kurpiewski – oraz drobnostka pociąg przybył z 5 minutowym opóźnieniem za co tradycyjnie nie przeproszono.
Nie zważając na to popędziłem pod Wawel zobaczyć smoka wawelskiego ziejącego ogniem, smok wydawał się być oryginałem , nie udzielał też odpowiedzi lecz tylko zionął .
Trochę podstaw prawnych
Prawo przewozowe Ustawa z 1984r.( jeszcze za komuny) Art. 33a.1. Przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona, legitymując się identyfikatorem umieszczonym w widocznym miejscu, może dokonywać kontroli dokumentówprzewozu osób lub bagażu.2. Identyfikator, o którym mowa w ust. 1, powinien zawierać co najmniej następująceinformacje: 5) okres ważności,




Komentarze
Pokaż komentarze (8)