Recenzja byłego ambasadora USA na Węgrzech George Herbert Walker
Ta książka to niezwykły wake-up call nie tylko dla amerykańskich decydentów politycznych, ale dla przywódców Unii Europejskiej, również.
Większość wszystkich ustaleń, należy odczytać a zalecenia przyjęte przez rząd i przywódców narodów niedawno przyjętych do UE , Wskazuje ża musi być lekturą dla wszystkich którzy chcą lepiej zrozumieć zagrożenie przedstawione przez Rosyjski imperializm.
Recenzja Robert Kagana,Członek Senior Associate at the Carnegie Endowment for International Peace: Ważne i aktualne, u Pani Orban, staranne i przejrzyste studium rosyjskiej polityki energetycznej, oraz ich konsekwencji geopolitycznych, to lektura dla europejskich i amerykańskich decydentów. - przyp. własny (Kaczyński Tusk , Pawlak)Orban ; także ujawnia gospodarczych i dyplomatycznych modus operandi, za pomocą których Rosja będzie w coraz większym stopniu stosuje się swoją siłę energii i zmuszają do kształtu polityki zagranicznej z Zachodniej Europy członków UE, Rosja jako wkład UE zużycie gazu wzrasta od jednej czwartej do dziś trzy czwarte w roku 2020.
. Orban udowodni, że Rosja jest w neo-mercantilistycznej strategii energetycznej w Europie Wschodniej i nie jest w ogóle zależna od osoby Putina, ale zaczęło się pod Jelcyna i nadal pod Miedwiediew, były prezes Gazpromu.
Termin publikacji wrzesień 2008r.
Tytuł oryginalny Power, Energy, and the New Russian Imperialism
ISBN-13: 978-0-313-35222-5
Wydawca dystrubutor Greenwood Publishing Group, Inc.

Foto Amsterdam
Z boku podpatrzone we WPROST
Były szef Agencji Wywiadu Zbigniew Siemiątkowski (SLD) przesłuchiwany niedawno przez sejmową komisję śledczą ds. PKN Orlen ostrzegał przed nową odmianą rosyjskiego imperializmu. "Wczoraj tanki, dzisiaj ropa" - złowieszczo streścił nową strategię Moskwy wobec państw byłego obozu komunistycznego. W swym wystąpieniu poseł Siemiątkowski kreował się na dalekowzrocznego męża stanu, który będąc szefem służb specjalnych wiedział więcej i widział z większą dokładnością niż pozostali przedstawiciele klasy politycznej. Skoro tyle wiedział, to dlaczego nie zapobiegł podpisaniu przez PKN Orlen w grudniu 2002 r. kontraktu na dostawy ponad 5 mln ton ropy rocznie przez szwajcarską spółkę Petroval, której jedynym dostawcą był i nadal pozostaje Jukos. Przecież analizy przygotowane przez wyspecjalizowane komórki PKN Orlen sugerowały wprost konieczność ograniczenia wielkości zakupów ropy od jednego producenta do maksymalnie 2 mln ton rocznie (cypryjska spółka J&S Service & Investment, która wcześniej była dominującym dostawcą uralskiej ropy dla Orlenu, kupuje ten surowiec u kilkudziesięciu producentów na Wschodzie).
Za Jakimczyk WPROST




Komentarze
Pokaż komentarze (1)