Cytat z książki "Archipelag Gułag"
A dawna, rozpowszechniona tradycja paczek świątecznych dla więźniów? Nikt w Rosji nie przystępował do wielkanocnych rekolekcji, jeśli przedtem nie zaniósł bezimiennemu aresztantowi paczki żywnościowej do wspólnego, więziennego kotła. Niesiono w darze szynki, placki, kulebiaki, kołacze. Jakaś biedna starowinka – też niosła dziesięć pisanek i lżej robiło jej się na sercu. Gdzie też podziała się ta rosyjska dobroć? Zastąpiło ją uświadomienie! Jak bardzo, w jak nieodwracalny sposób nastraszono nasz lud, jak oduczono go troski o tych, którzy cierpią! Dziw teraz bierze, kiedy się o tych sprawach mówi. Gdyby teraz ktoś w jakiejś instytucji zaproponował zbiórkę przedświąteczną na rzecz miejscowego aresztu, zwierzchność uznałaby to niemal za próbę antysowieckiego powstania! Do takiego zbydlęcenia doszli.
A czym były te świąteczne dary dla więźniów! Czy tylko sprawą dobrego jedzenia? Nie, dawały uczucie ciepła: oto ktoś na wolności myśli o tobie, troszczy się o ciebie.
Opowiada nam Fastenko, że za sowieckich czasów istniał jeszcze polityczny Czerwony Krzyż, ale tu już nie, żebyśmy mu nie wierzyli! – nie bardzo to sobie umiemy wyobrazić.
Wyznanie osobiste nt. książki autora
Napisanie tej książki przekraczało miarę sił jednego człowieka. Prócz tego, co wyniosłem z Archipelagu sam – w oczach i uszach, w pamięci, na własnej skórze – materiał do tej książki dali mi w postaci opowiadań, wspomnień i listów.
We wrześniu 1973 roku KGB skonfiskowało rękopis Archipelagu Gułag. W tej sytuacji pisarz zezwolił na publikację książki przez wydawnictwo YMCA Press, co nastąpiło w Paryżu.
Nagroda Nobla
W 1970 roku Sołżenicyn otrzymał literacką Nagrodę Nobla za całokształt twórczości. W jej uzasadnieniu znalazły się m.in. słowa: za moralną siłę, z jaką spełnia obowiązki wobec niezastąpionych tradycji literatury rosyjskiej. Niektóre źródła podają, że nagroda przyznana została pisarzowi za Archipelag Gułag, jednak w roku 1970 dzieło to nie było jeszcze opublikowane (choć mogło być znane Komitetowi Noblowskiemu w nieoficjalnym odpisie). Sołżenicyn przez długi czas nie mógł zdecydować się na odebranie nagrody, obawiając się zakazu powrotu do ojczyzny.
za Wikipedia
Cześć jego pamięci i chwała za odsłonięcie okrucieństw komunizmu.
WSJ




Komentarze
Pokaż komentarze (4)