3 kwietnia w Moskwie odbyło się spotkanie szefów Gazpromu oraz europejskich koncernów energetycznych. Udział w spotkaniu niemieckiego E.ON Ruhrgas, zapowiedzi utworzenia wspólnej grupy roboczej, która miałaby opracować propozycje zwiększenia niezawodności transportu rosyjskiego gazu do Europy oraz ostatnie wypowiedzi przedstawicieli niemieckiego rządu wskazują na to, iż Berlin prawdopodobnie zablokuje porozumienia Komisji Europejskiej (KE) z Ukrainą dotyczące modernizacji ukraińskich gazociągów.
Sprzeciw Berlina
Berlin będzie więc prawdopodobnie sprzeciwiał się przyznaniu środków unijnych oraz z międzynarodowych instytucji finansowych (np. EBI) na modernizację ukraińskich sieci gazociągowych w formacie nieuwzględniającym i niezadowalającym Rosji. Tym samym ustalenia KE–Ukraina mogą nie zostać zrealizowane. Dla RFN priorytetem jest obecnie utrzymanie dobrego klimatu współpracy z Rosją w ramach UE i NATO, dzięki ociepleniu w stosunkach USA–Rosja.
Ośrodek Studiów Wschodnich Biuletyn 14(89)
Włosi popierają inwestycją Rosję
Rząd rosyjski z uznaniem wita inwestycje korporacji włoskich w kompleks paliwowo-energetyczny Federacji Rosyjskiej — oświadczył premier Rosji Władimir Putin, który uczestniczył w obradach forum gospodarczego Włochy — Rosja. Na przykład, włoska spółka ENI jest partnerem rosyjskiego "Gazpromu" w promocji strategicznego projektu gazociągu "Potok południowy". „W wyniku takiego współdziałania ugruntowuje się bezpieczeństwo energetyczne nie tylko naszych krajów, lecz również całego kontynentu europejskiego” — podkreślił premier rosyjski, przemawiając podczas obrad forum.
Czego chce Rosja? Dominujące teorie
Moskwa ma trudności z przekonaniem UE do Gazociągu Północnego (Nord Stream), którym gaz byłby przesyłany do Niemiec z ominięciem potencjalnie kłopotliwych państw. Kilka państw Unii zgłaszało do tego projektu zastrzeżenia natury politycznej lub ekologicznej.
Rosji zależy także na budowie rurociągu South Stream (Południowy Potok), który ma prowadzić z Rosji do Bułgarii po dnie Morza Czarnego, po czym zostanie rozdzielony na dwie nitki: przez Serbię na Węgry i do Austrii, oraz przez Grecję do Włoch. Moskwa chce pozyskać dla tej inicjatywy więcej państw.
W tym kontekście spór gazowy z Ukrainą "bardzo stronie rosyjskiej odpowiada" - uważa jeden z europejskich dyplomatów w Moskwie. "Rosji może zależeć na promowaniu Gazociągu Północnego, a teraz dla wielu Europejczyków będzie jasne, że powinien istnieć szlak alternatywny"
Jest alternatywa - Nabucco
Ten zawdzięczający swą wdzięczną nazwę operze Verdiego gazociąg stanowi jedno z bardziej interesujących rozwiązań, które mogłoby pomóc Europie w zróżnicowaniu źródeł pozyskiwania gazu. Inicjatywa ta zakłada przebieg gazociągu z Azerbejdżanu i Turkmenistanu, przez Turcję, Bałkany, Węgry, do Austrii.
Niestety, już na etapie wytyczania trasy tego gazociągu pojawiają się pewne przeszkody, które odsłaniają duży znak zapytania, jaki od dość dawna usytuował się przy tej inicjatywie.
Problematyczne jest choćby to, że Azerbejdżan to wciąż niepewne źródło stałych dostaw gazu, posiadające tylko jedno podstawowe ujęcie tego surowca, które dodatkowo wciąż wymaga poważnej rozbudowy. Azerbejdżanowi ciężko też byłoby samotnie rozwinąć masowy eksport gazu, zajmując się jednocześnie zarówno wydobyciem jak i dalszą dystrybucją tego surowca.
Niemniej jednak podpisane przez Włochy i Turcję porozumienie umożliwi im dostarczanie 8 mld m3 azerskiego gazu do 2012 roku, co stanowi 1/10 ich rocznego zapotrzebowania. Gazociąg Posejdon prowadzić ma przez Turcję i Grecję oraz po dnie Adriatyku do Włoch. Grecja już dzisiaj przy pomocy Gazociągu Transadriatyckiego przyjmuje 3 mld m3 gazu. Jest to więc realna szansa na uniezależnienie się od gazu dostarczanego Europie przez Gazprom.
PODSUMOWANIE
Czekajac na finał przepychanek w sprawie finansowania gazociagów i widocznego wpływu lobby politycznego strony rosyjskiej na obszarze działania UE - zaje sobie pytanie , czy Polska jest bezpieczna.
Środki finansowe które Unia Europejska przeznaczyła aby wesprzeć finansowo projekt SKANLED , znalazł się gazociąg z Norwegii do Polski z dofinansowaniem w kwocie 150 mln euro.
Ps. Ostanie słowo należy w sprawach polskich do Pawlaka
Porozumienie z Gazpromem w sprawie uzupełniających dostaw gazu w 2009 roku jest "z technicznego punktu widzenia stosunkowo proste" - uważa wicepremier Waldemar Pawlak. Niewykluczone, że do końca kwietnia kontrakt zostanie podpisany.Chodzi o dostawy gazu, które zastąpią kontrakt PGNiG z rosyjsko- ukraińską RosUkrEnergo (RUE). Należąca w połowie do Gazpromu spółka powinna do końca 2009 roku dostarczać do Polski 2,3 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Jednak od stycznia RUE nie realizuje dostaw do Polski; 20 stycznia została wyeliminowane z pośrednictwa w handlu gazem pomiędzy Rosją a Ukrainą.
"Porozumienie w tej sprawie jest stosunkowo proste, bo to jest tylko przesunięcie wolumenu dostaw i możliwość szybszego realizowania kontraktu jamalskiego, a więc z technicznego punktu widzenia nie ma żadnego problemu" - powiedział Pawlak dziennikarzom.
Za PAP
Działam głównie w samotności piszę pracuję - staram się robić to co lubię. Poszukuję nowości przy pewnym konserwatywnym podejściu i racjonalnym spojrzeniu - ale nie omijam słowa fantazja. lex brevem esse oportet quo facilius ab imperitis teneatur - przepis prawny powinien być zwięzły, aby ludzie z nim nie obeznani tym łatwiej go przestrzegali, łatwiej mogli go zapamiętać ------------------------
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka