62 obserwujących
50 notek
376k odsłon
  7460   26

Zdjęcie z fakiem i dzieckiem

Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Pixabay

Zdjęcie. Najpierw zobaczyłem zdjęcie. Na pierwszym planie najbardziej wulgarny z wulgarnych gestów: „fuck you!”. Środkowy wytatuowany palec pokazuje nam mężczyzna w okularach i błękitnej koszuli. Elegancki, dobre oprawki, lekka nadwaga, koło czterdziestki. Na kolanach siedzi mu śliczna dziewczynka, pięcio, może sześcioletnia. Długie blond włosy i nieobecne, smutne oczy. Ryzykowny obrazek, delikatnie rzecz mówiąc. Odradzałbym umieszczanie takich zdjęć w mediach społecznościowych. Mieszanie dzieci w ordynarne manifestacje zawsze jest ryzykowne i może dzieci krzywdzić. A one za kilka lat mogą mieć rodzicom za złe ekshibicjonizm, na który nie wyraziły przecież zgody. Ktoś nie pomyślał w ferworze ideologiczno-kulturowej wojny. Zdjęcie zostało opublikowane przez mamę dziecka, która wystąpiła pod imieniem i nazwiskiem na fb, potem na tt, a jeszcze potem udzieliła kilku wywiadów. Do zdjęcia pani Katarzyna Aleksandrowicz dodała komentarz, który przytoczę w całości, choć przyznam z niechęcią. Oto on, bez redakcji i skrótów:  

„KACZYŃSKI, WYPIERDALAJ!

Dwa lata temu wywieźliśmy z Polski naszą transpłciową córkę. Córkę, która w wieku 4 lat została zwyzywana od pedałów i pobita w warszawskim przedszkolu przez dzieci.

Tobie to nie grozi- odgrodzisz się od wszystkiego co nieprzyjemne murem policji i tanich pochlebców.

Mówisz, że chcesz żeby powróciła prawda?

Prawda jest taka, że osoby trans boją się wychodzić z domu przez słowa takich degeneratów jak Ty.

Popełniają samobójstwa bo nie mogą znieść ogromu nienawiści.

Powiedziałeś, że Ty byś to badał.

Przytoczę Ci badania- statystycznie CO DRUGA osoba trans ma na swoim koncie próbę samobójczą, której głównym powodem jest nienawiść. Popatrz w oczy mojej córki bo jesteś moralnie odpowiedzialny za to co już ją spotkało.

Jak skomentować to, że ponad 70-letni samotny facet, do niedawna wicepremier, wyszydza słabszych?

Tak bardzo boli Cię, że ludzie chcą być szczęśliwi…?

Nie wiem czy wiesz, że Art 30 Konstytucji RP mówi o godności człowieka jako o nienaruszalnej a „jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.”

Lena ma 7 lat. Kiedyś mówiła, że powinniśmy Cię zaprosić do naszego domu na Lazurowym Wybrzeżu żebyś się czegoś nauczył. Zobaczył, że tu ludzie potrafią być bezinteresownie mili i zwyczajnie szczęśliwi. Nigdy nie jest za późno żeby nauczyć się żyć w zgodzie ze światem. Wtedy zdasz sobie sprawę, że czerpanie satysfakcji z piętnowania słabszych to patologia.

Słysząc Twój zadowolony z siebie rechot wiem, że się nie zmienisz a zaproszenia od trans dziecka i tak byś nie przyjął. Lena to wcielone dobro, od którego bije radość życia bo może być sobą. Nie mógłbyś tego znieść, bałbyś się jej jeszcze bardziej niż kobiet na niedawnych marszach.

Naszym obowiązkiem jako rodziców jest chronienie dziecka przed złem, przed ludźmi takimi jak Ty. Dość mówienia w zawoalowany sposób, żebrania o prawa człowieka. LGBT to ludzie- dopóki będą godzić się na marginalizowanie i nie reagować na każdą (również werbalną) formę przemocy nic się nie zmieni.

Dziś moja córka płakała przez Ciebie po raz ostatni. To nie dzieci powinny uciekać tylko bandyci ponosić odpowiedzialność za swoje słowa i czyny”.

Cóż, bardzo emocjonalny wpis, żeby nie powiedzieć pełen nienawiści wpis, ale rozsądny? Zanim przejdziemy do tego, co ten potwór Kaczyński powiedział, przeanalizujmy szybciutko powyższe słowa, ponieważ stały się pożywką dla wielu mediów i komentarzy.

1. Pani Katarzyna twierdzi, że jej dziecko w wieku 4 lat zdecydowało, że jest dziewczynką, a nie chłopcem, którym się urodziło. Serio? Nie za wcześnie? Czy w wieku 4 lat dziecko może z całkowitą pewnością zdecydować raz na zawsze o zmianie płci z męskiej na żeńską? A jeśli ta transpłciowość to dziecięca fanaberia, z której wyrośnie? Kto decyduje, że to trwałe i ostateczne, jaki specjalista i czy z całkowitą pewnością, a jeśli tak, to na podstawie jakich badań? Tego się z wpisu na fb nie dowiemy, ale sporo dowiemy się z wywiadu, którego pani Katarzyna udzieliła portalowi Noizz. Z niego właśnie wynika, że państwo Aleksandrowicz byli z dzieckiem u jednego psychologa. U jednego. U ilu byli? Z wywiadu wynika, że u jednego. No cóż, ja poszedłbym ze swoim dzieckiem w takim przypadku co najmniej do kilku. Czemu? Bo widziałem w wielu sprawach opinie psychologów i psychiatrów, które były wzajemnie sprzeczne, jedna wykluczała drugą. Która była prawdziwa? Nie wiem. Co powiedziała pani psycholog? Teraz uwaga, proszę Państwa trzymajcie się mocno. Pani psycholog powiedziała między innymi: „Możliwe, że za parę lat to się zmieni, nagle okaże się, że nie jest dzieckiem transpłciowym, ale że było to stadium jego rozwoju.”

2. Zaraz, zaraz. Psycholog mówi rodzicom, że chłopiec, który w wieku 4 lat poczuł się dziewczynką, może za jakiś czas jednak poczuć się chłopcem i w związku z tym rodzice pokazują swoje dziecko z być może przejściowymi kłopotami ujawniając jego twarz, nazwisko i imiona (matka w wywiadzie wskazuje trop w jaki sposób dowiedzieć się, jak dziecko miało na imię, jako chłopczyk). Czy to jest odpowiedzialne zachowanie rodziców? Czy to nie krzywdzi dziecka? Krzywdzi i to jak.

Lubię to! Skomentuj105 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale