Jakiś czas temu na blogu Jaszczura Nowomiejskiego ukazał się tekst, w którym dowodziłem, że władze Jastrzębia w ogóle nie dbają o promocję naszego miasta. Herezje, które wówczas wygłosiłem muszę dziś pokornie odszczekać, bo kilka miesięcy temu jastrzębski urząd miasta a właściwie Miejski Ośrodek Kultury, stał się posiadaczem dwuminutowego filmiku promocyjnego wycenionego na kwotę bagatela, 56 tysięcy (!) złotych brutto. Film zrealizowała jastrzębska Agencja Reklamowa Infomag B. Daniłoś Sp.j., szerzej znana z produkcji audycji nieistniejącej już telewizji Kanon.
Sprawą zainteresował się radny Janusz Tarasiewicz, który w swojej interpelacji pytał o szczegóły umowy na produkcję filmu zawartej pomiędzy Miejskim Ośrodkiem Kultury a agencją Infomag. Dokładna specyfikacja zamówienia owiana jest „tajemnicą handlową”, wiadomo jednak, że propozycje stworzenia filmu rozesłano do trzech różnych agencji reklamowych a zamówienie ostatecznie złożono nie w przetargu a z wolnej ręki. Samej umowy na realizację filmu miasto radnemu nie udostępniło, co już samo w sobie uznać należy za bulwersujące.
Oczywiście największe kontrowersje może wzbudzać cena. Nie da się jej, w mojej ocenie, usprawiedliwić ani kosztem wynajęcia znanych aktorów (bo takich w spocie nie ma), a znani jastrzębianie, którzy pojawiają się na ekranie wystąpili za darmo. W filmiku nie ma też ujęć z powietrza, które wymagałby wynajęcia śmigłowca. W sumie najciekawszym elementem produkcji jest digitalizacja kilku archiwalnych zdjęć i nadanie im złudzenia trójwymiarowości. Cena robi więc wrażenie wziętej z sufitu.
W sprawie bulwersuje jednak nie wykonanie filmiku, ale sprawy personalne. Wspólnikami Agencji Reklamowej Infomag są małżonkowie Magdalena i Bartłomiej Daniłoś oraz ich matka, a zarazem teściowa Mariola Lech-Wasiak. – znani ze swoich politycznych sympatii do rządzącej w mieście Wspólnoty Samorządowej (druga z pań startowała w 2010 r. do rady miasta z listy WS). Poza tym, urząd miasta i Agencję Reklamową Infomag łączy długa nić współpracy, zwłaszcza jeśli chodzi o produkcję i emisję na antenie TV Kanon audycji zleconych przez magistrat.
Z pewnością nie ma nic dziwnego w tym, że firma trudniąca się reklamą chce na niej zarobić i dyktuje wygórowaną cenę. Złe jest to, że ośrodek kultury decyduje się ją zapłacić kierując się wątpliwymi etycznie i ekonomicznie przesłankami. Sam film też raczej nie przysporzy nam chwały – stworzony został raczej przez jastrzębian dla jastrzębian, aniżeli dla ludzi spoza naszego miasta. Brak jest w nim jasnego przekazu. Nie wiadomo jakie walory miasta miałby promować? Nie wiadomo czym miałby zachęcić odbiorcę do związania się z naszym miastem? Wygląda więc na to, że 56 tysięcy złotych zostało wyrzucone w błoto.
Minister Osiedlowy




Komentarze
Pokaż komentarze