Jawski Jawski
97
BLOG

Kilka słów na początek.

Jawski Jawski Rozmaitości Obserwuj notkę 7

 

Postanowiłem prowadzić bloga na Salonie 24, wkurzony na otaczającą mnie rzeczywistość. Przez media przetacza się debata na ujawnieniem tożsamości Kataryny, blogerki, która strasznie zdenerwowała p. Monikę Olejnik. Redaktor Olejnik nie mogła się powstrzymać i krzyczała na gości w dzisiejszym Poranku Radia Zet, o Katarynie, która jest autorytetem dla polityków, co jak zrozumiałem jest niedopuszczalne. Nie wiem, czy od dziś pani Monika Olejnik ma monopol na określanie może być autorytetem, a kto nie. Jeżeli tak to proszę o informację, to znacznie ułatwi mi życie.  Boję się tylko, że przewróci się moja dotychczasowa hierarchia wartości.
Wracając do Kataryny. Lubię, jak osoby, które zabierają głos publicznie wiedzą o czym mówią (co jest w naszym kraju bardzo nieczęste, mniej więcej jak trafienie pierwszego wydania „O Janku Wędrowniczku” Marii Konopnickiej – raz na dwadzieścia lat pojawia się na aukcji). Pragnę przypomnieć, że wpisy na blogu stanowią w znacznej części, coś co określa się jako przedmiot prawa autorskiego, a więc utwór. Jednym z osobistych praw autorskich (nie mylić z majątkowymi - ukłony dla p. Julii Pitery, dla której to rozróżnienie stanowi tajemnicę niezgłębioną) jest prawo do oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem. W 1928 roku Sąd Najwyższy stwierdził, gdy autor przesyła do druku utwór podpisany swoim nazwiskiem lub pseudonimem, to tym samym wyraża żądanie, aby utwór został umieszczony z takim właśnie podpisem. Specjalnego zastrzeżenia w tym przedmiocie ustawa o prawie autorskim nie wymaga (Orzeczenie Sądu Najwyższego z 6 czerwca 1928 roku, K 715/28). Po prawie siedemdziesięciu latach stanowisko to podtrzymał Sąd Apelacyjny w Krakowie, stwierdzając, że w odniesieniu do osobistego prawa twórcy do „oznaczania utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo” (art. 16 ust. 2 pr. aut.) należy domniemywać jego pozytywne wykonanie, tj. decyzję twórcy o rozpowszechnianiu utworu ze wskazaniem jego nazwiska lub pseudonimu: natomiast negatywne wykonanie tego prawa, tj. decyzja twórcy o zatajeniu jego autorstwa musi wynikać z wyraźnego oświadczenia woli twórcy(Orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 29 października 1997 roku, I ACa 477/97).
Ja wiem, że pracownikom tabloidów takie drobiazgi, jak przepisy prawa nie spędzają snu z powiek, ale przypomnienie tych dwóch orzeczeń, to także przypomnienie naszych praw, które co prawda są regularnie naruszane przez media, ale to nie powód, zby o nich zapominać.   

 

 

Jawski
O mnie Jawski

Lewicowy (niekiedy anarchistyczny), żartobliwy, "zadowolony z życia", (bywam) wkurzony na otaczającą mnie rzeczywistość.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (7)

Inne tematy w dziale Rozmaitości