Kierownictwo TVNu powinno bardzo poważnie zastanowić się nad wymianą dziennikarzy a konkretniej pewnych dziennikarek... !! Mam na myśli konkretnie 3 pewne Panie...
Pierwsza , Pani Kasia postanowiła przysłużyć się ogólnemu celowi, jakim jest przyłożenie PISowi i troszeczke przeinaczyła tekst Jarkacza... czy zrobiła to z premedytacją, czy wynikało to z kiepskiej jakości nagrania, czy może po prostu w tym nagraniu usłyszała to co chciała usłyszeć, tego się oczywiście nie dowiemy...
Kolejne dwie Panie, Pani Monika i Pani Justyna podchwyciły temat, może nawet nie sprawdzając czy koleżanka z pierwszej linii frontu nie popełniła gafy...
Wyszedł całkiem niepotrzebny skandal medialny, posądzenia o manipulację. Dano oręż miałkiemu Błaszczakowi do wymachiwania szabelką w postaci pism, wniosków i listów, w których ma podstawę do oskarżania TVNu o jawną, bardzo brzydką manipulację...
Dziennikarki powinny zostać wezwane na dywanik, nie z powodu pomyłki, która rozpętała nad TVNem burzę... Nie jest to ich wina, że miały uważnie słuchać wypowiedzi Jarka pod krzyżem i szukania słów, które podpasują pod wersję rzeczywistości jaką własnie TVN chce przedstawiać...
Jarek jest złem ukrytym, zagrożeniem dla demokracji, jego przemarsze z pochodniami naprawdę zaczynają przypominać XVI i XVII rokosze, nie mówiąc już o odczuciach przywołujących obraz białych kapturów w USA czy marszów NSDAP w 1933r... Prezes ewidentnie żeruje na strachu, wzbudza wątpliwości, pozostawia wiele zdań niedokończonych, wieloznacznych, pozwalających działać niekiedy zwichrowanym umysłom i dopowiadać sobie swoje wersje.... Jest to problem i tu się z linia TVNu zgadzam... Nie wolno natomiast popełniać tak wielkiej gafy, którą popełniła Pani Kolenda - Zalewska... przez jedną taką gafę cała narracja może zostać zachwiana i niektórzy, którym trzeba podpowiadać jak rozumieć to co się dzieje w tej chwili w naszym kraju, mogą się zagubić...
Nie trzeba było posuwać się do manipulacji i przeinaczania słów... bez problemu można było odnieść się do słów, które JK rzeczywiście wypowiedział i odpowiednio to skomentować... przekaz byłby bardzo podobny a żaden Błaszczak, Kurski, Karski czy Migalski nie miałby oręża, żeby tak ewidentnie zdyskredytować taką relację...
Wystarczyło skomentować na wizji słowa:
"Chcemy, by ten kraj był rzeczywiście nasz, by nikt nam nie narzucał obyczajów, (...)".
i opatrzyć je dopiskiem, że Pan Prezes zwrócił się do prowadzonego przez siebie ludu tymi słowami sugerując w dalszym ciągu, że jesteśmy kondominium rosyjsko - niemieckim, że kraj przejęły obce NAM "Wolnym Polakom" siły... Narracja zostałaby zachowana a i przyczepić nie byłoby się do czego... a drogie Panie redaktorki zapewne nie drżałyby o swój los...



Komentarze
Pokaż komentarze (20)