Jazdadom Jazdadom
148
BLOG

Kampania błędów

Jazdadom Jazdadom Polityka Obserwuj notkę 2

Zaostrzanie kampanii może być niekorzystne dla PIS. 

Nie zamierzam ukrywać, że jestem przeciwnikiem partii Jarosława Kaczyńskiego jak i jego samego wręcz przeciwnie uważam, że powrót PIS do władzy byłby dla naszego kraju bardzo niekorzystny. Jednak jako osoba zainteresowana polityką w Polsce i sposobem jej uprawiania chciałem się podzielić moimi spostrzeżeniami.

Merytoryczne kampanie w naszym kraju nie są i de facto nigdy nie były. Czy wynika to z miałkości programów partii politycznych czy totalnej ignorancji i niewiedzy wyborców trudno stwierdzić. Już dawno politycy w naszym kraju zauważyli, że obywatele nie zastanawiają się nad obietnicami (przykład - jednoczesne obietnice znacznego obniżenia podatków, zwiększenia zasiłków i ulg i jednoczesnego obniżenia deficytu budżetowego). Każdy w miarę rozsądny przedsiębiorca zauważy, że nie można mniej sprzedawać, więcej produkując i jeszcze dobrze na tym wychodzić.

Jeżeli więc wyborcy w sporej części nie wiedzą dokładnie o czym politycy mówią, to tym bardziej nie zapamiętają tych obietnic ani nie będą w stanie z nich rozliczyć. Dlatego w sferze gospodarki można obiecywać bzdury niemal bezkarnie a i tak nie wpłynie to na poparcie wyborców. 

Jeżeli w takim razie merytorycznie nie musi być można starać się wykorzystać wszelkie wady przeciwników wskazując na nie, mamić ludzi obietnicami wszystkiego najlepszego (generalnie typu: "Jak wygramy to wam wszystkim zrobi się lepiej..." itd. Kampania oparta na populizmie to żadna w sumie nowość i każda dojrzała demokracja przechodziła zapewne przez ten etap. Problem jest tylko taki, że w wykonaniu naszych MIZERNYCH (niestety) polityków ten etap jest prowadzony na bardzo niskim poziomie kultury zarówno ze strony rządzących jak i opozyzji, którzy to nie tylko w walce politycznej posługują się bardzo niewyszukanymi zarzutami typu: HAŃBA, ZDRADA, ZAPRZAŃCY, WATAHA, ZŁODZIEJE, MATOŁY, GŁUPKI itp ale i często prowadzą dyskusje do bardzo osobistych wycieczek względem przeciwników przy jednoczesnym zarzucaniu wykorzystywaniu aparatu państwa do prywatnych interesów czy ochrony partyjnych działaczy. 

I w ten oto sposób dochodzę do meritum mojego wpisu. Dla Prawa i Sprawiedliwości zaostrzanie kampanii wyborczej może odbić się czkawka, która to niestety wpłynie na całokształt tej kampanii (stąd moja troska, bo naprawdę nie chciałbym oglądać kampanii na takim poziomie). Mam na myśli chociażby zarzuty o bezstronność sądów czy prokuratury, gdy wyniki ich pracy są niekorzystne dla PIS. Działania Z. Ziobry jako pierwszego szeryfa pamięta bardzo wielu ludzi, nawet mimo słabej pamięci w sferze zdarzeń gospodarczych. Z tego typu działań rozliczyć już wielu ludzi może, zwłaszcza, gdy w odpowiedzi na coraz większe zaostrzanie kampanii i wycieczki osobiste względem rządzących któryś z dziennikarzy sprzyjających rządowi, bądź mniej lub bardziej anonimowy poseł koalicji przypomni bardziej szczegółowo przypadki kontrowersyjnych działań sądu lub prokuratury w latach 2005-2007, które przy zgrabnym przedstawieniu nie do końca potwierdzonych faktów może pokazać jak IV RP traktowała po macoszemu własnych funkcjonariuszy wybawiając ich z opresji.

I tutaj mała rada dla PIS - w kontekście oparcia kampanii o gospodarkę o czym dzisiaj media donoszą gdzie głosem PIS będzie poseł Dawid Jackiewicz. Czy nie jest zbyt dużym ryzykiem wystawianie do takiego zadania posła, który do końca czystą postacią nie jest? Czy sprowokowany nie straci kontroli nad sobą i nie zaatakuje bez pardonu instytucji państwa i ich instrumentalnego wykorzystywania przez władzę? Czy taki atak będzie dobrze wyglądał z ust człowieka, który dzięki kontrowersyjnej decyzji sądu i prokuratury sam uniknął skazania za nieumyślne spowodowanie śmierci lub przynajmniej za przekroczenie granic obrony koniecznej?

Nie chce w żaden sposób rozstrzygać czy sąd podjął prawidłową decyzję, ponieważ w przeciwieństwie do członków PIS na czele z Prezesem Kaczyńskim nie czuję się instancją, której wypada kwestionować decyzję sądów czy innych organów władzy sądowniczej. 

Wiem tylko, że jeżeli PIS nadal będzie zaostrzał kampanie atakując ministrów, rząd i PO to napewno nie pozostaną oni mu dłużni i sprawę posła Jackiewicza odgrzebią i przedstawią w ten sam sposób jak w 2007 przedstawił tygodnik "NIE": 

http://www.nie.com.pl/art8910.htm

Siła mediów jest naprawdę duża więc poseł Jackiewicz może bardzo stracić w oczach wyborców, co może też przełożyć się do zniweczenia kampanii merytorycznej o gospodarce, którą właśnie Jackiewicz miał promować. A zastopowanie choćby tej namiastki kampanii merytorycznej doprowadzi do jeszcze ostrzejszej kampanii czego przecież wszyscy byśmy nie chcieli..

Jazdadom
O mnie Jazdadom

nie znoszę czytania głupot, mitów i urojeń wyssanych z palca... osobników, którzy komentują w tysiącach, a blogują w jednostkach nie uznaję za blogerów... komentarzami i komentatorami za pieniądze gardzę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka