W dniu dzisiejszym media niemieckie, zarówno w kontekście dzisiejszego meczu jak i w konteście EURO 2012, piszą o naszych rodzimych, stadionowych chuliganach, o ich chuligańskich wybrykach i o zagrożeniu płynącym z ich strony wobec kibiców, którzy przyjadą dopingować swoje drużyny...
Wydawałoby się, że jak to mają w zwyczaju wszelkiego rodzaju tabloidy przesadzają i przejaskrawiają sprawę, można by rzec stosują przez jakiś czas niewidziany "Czarny Pijar" do jakiego przyzwyczaili nas parenaście miesięcy temu, gdy jeszcze starali się przekonać UEFA, by odebrać nam EURO i zorganizować u nich...
Wydawać by się mogło, że nasi politycy powinni stanowczo dementować tego typu opinie i działać w kierunku zapewnienia kibiców z całej Europy, ze nic im u nas nie grozi a kwestie chuliganstwa stadionowego eliminujemy z całą stanowczością.
Niestety największa partia opozycyjna, która z cała wiarą idzie do wyborów i chciałaby po 9 października rządzić staje w obronie chuliganów, nazywając ich głębokimi patriotami, poręczając za jednego z najbardziej znanych kiboli w Polscie, Piotra Staruchowicza, ps. Staruch. PIS jest tak zdesperowany, że nawet stadionowi kibole, których obawiają się rodziny z dziećmi, stają się sprzymierzeńcami w walce o władzę.
Ja się tylko zastanawiam, czy PIS po tym jak już wygra te wybory (co mam nadzieje NIGDY się nie stanie) obejmie honorowy patronat nad ustawkami kiboli Legii ze Śląskiem, czy Wisły z Cracovią... a może jakieś stanowisko w służbach dla Starucha?? Przecież tacy patrioci przydadzą się, żeby tłuc tych, którzy stoją tam gdzie ZOMO...
Sygnał dla Europy i europejskich kibiców już poszedł... wielu zastanowi się dwukrotnie zanim się wybiorą w 2012 do Polski... swoją drogą w EURO 2012 pilkarzy szans na wyjście z grupy dużych nie mamy... w rozgrywkach (ustawkach) kiboli mamy nawet szansę na finał z angolami... DO BOJU!!!!



Komentarze
Pokaż komentarze (5)