Działalność rozłamowa Zbigniewa Ziobry musi być dla Premiera Donalda Tuska doskonałym prezentem w trakcie szykowania się do kolejnej kadencji rządzenia. Niewątpliwie osłabianie Kaczyńskiego jest Tuskowi na rękę i stąd wydaje mi się, że należy się Ziobrze i jego zausznikom solidne podziękowanie.
Oczywiście same podziękowania są miłe, ale w polityce bardziej liczą się czyny. Doskonałą formą docenienia roli Ziobry w osłabianiu Kaczyńskiego byłoby poparcie ich inicjatywy. W jaki sposób Premier może to zrobić? Otoż odpowiedź jest dosyć oczywista. Wystarczy zaproponować Ziobrze taki mały "układ", w ramach którego Ziobro osłabi PIS, wyciągając z niego jak największa liczbę posłów a conajmniej tylu, żeby założyć klub parlamentarny. Oczywiście im więcej tym lepiej, tym wdzięczność będzie większa a i ewentualne profity mogą być większe. Jeżeli w parlamencie PIS zostanie osłabiony a z niego wyłoni się nowy klub parlamentarny o roboczej nazwie BPiBS czyli Bardziej Prawi i Bardziej Sprawiedliwi, premier przekona klub PO do poparcia Arkadiusza Mularczyka na stanowisku wicemarszałka dając tym samym ważną funkcję w parlamencie nowemu ugrupowaniu co sprawi, że łatwiej im będzie się wypromować przez najbliższe 4 lata. Do pierwszego posiedzenia jeszcze nie zdążą, bo trzeba zachować pozory, że chcą w PIS zostać, odwoływać się itd. ale jak się dobrze zorganizują to nowego wicemarszałka w Sejmie dostaną jeszcze przed wygłoszeniem expose.
Jak myślicie ilu przy takim stawianiu sytuacji pozostanie przy Kaczyńskim??



Komentarze
Pokaż komentarze (6)