Dzisiaj poznaliśmy skład rządu koalicji PO-PSL i Premiera Tuska. Grzegorz Schetyna mówi o nim, że jest to rząd autorski, publicyści są zaskoczeni wieloma kandydaturami, używają opisu "Tusk, ich dwóch i reszta" a ja sam w pierwszej chwili przeżyłem duży szok, mimo nieukrywanej przecież sympatii do PO i Tuska.Myślę sobie: Gowin ministrem sprawiedliwości?? Mucha ministrem sportu?? Czy już naprawdę nie było lepszego wyboru? Czy Tusk do tego stopnia dał się sprawowanej władzy zdemoralizować, że głównym kryterium było kolesiostwo i interes wewnątrzpartyjny?
Nie będę ukrywać, że trochę jestem zaskoczony takimi posunięciami Tuska i teraz moja uwaga na poczynania tego rządu spada w całej rozciągłości na barki premiera... Rząd ten nie jest rządem ekspertów, rządem wielu mądrych ludzi, w którym będą toczyć się wewnętrzne spory o rozwój poszczególnych resortów. Rząd w takim składzie jest rządem ewidentnie grającym dla Tuska i przez niego będzie w każdym elemencie kontrolowany bo teraz w rządzie nie ma z założenia być ministrów nieposłusznych...
Tusk być może do tego stopnia wierzy w siebie i swoje możliwości że zaryzykował stworzenie autorskiego rządu, który pomoże mu wypełnić jego wizję Polski przechodzącej jak najsuchszą nogą przez morze zbliżającego się kryzysu. Mandat wyborców, którzy pierwszy raz w najnowszej historii Polski dali mu możliwość kontynuowania rządzenia póki co jest mocny i daje mu prawo do takiego kształtowania rządu jaki uważa za stosowne. Jednak Donald Tusk musi pamiętać, że w przypadku klapy nie tylko będzie musiał ministrów dymisjonować ale i sam na siebie ściągnie największą odpowiedzialność i wtedy, jeśli jest człowiekiem honorowym powinien ustąpić i oddać władzę komuś innemu...
I jeszcze taka dygresja odnośnie Gowina i jego braku wykształcenia prawniczego i nieznajomości środowiska. Środowisko to od dłuższego już czasu jest w sporym stopniu zdegenerowane i mało funkcjonalne a kolejni ministrowie nic nie potrafili z tym zrobić. Że pozwole sobie zacytować jednego z aktorów polskiej komedii "Poranek Kojota" - "Jeżeli czegoś nie da się zrobić, potrzebny jest ktoś, kto o tym nie wie – przyjdzie i to zrobi"... Gowin jest człowiekiem ambitnym i konsekwentnym i myślę, że przesłanie tego cytatu może być aktualne i brak jego związania z tym środowiskiem wcale nie musi być wadą a może stać się sporym atutem...



Komentarze
Pokaż komentarze (10)