"Węgry zwróciły się w liście do Komisji Europejskiej z prośbą o potencjalną pomoc finansową. Rzecznik Komisji Amadeu Altafaj Tardio powiedział, że rząd w Budapeszcie nie wymienił w liście konkretnej kwoty."
To, że Kaczyński i PIS od dawna gra na kryzys i dla niego im gorzej w kraju tym lepiej dla niego nie jest tajemnicą. Ale już życzenie nam tego oficjalnie jest chyba trochę nie na miejscu. Dlatego też należy chyba w najbliższych dniach spodziewać się kolejnego wystąpienia Prezesa Kaczyńskiego, w którym obieca nam w Warszawie Madryt bo Budapeszt lada moment będzie passe :) W końcu era zapateryzmu się właśnie skończyła i prawica zwyciężyła w wyborach i może samodzielnie rządzić. Przykład do naśladowania jak znalazł i w przeciwieństwie do Węgier nie proszą się UE o pomoc... to by przecież było przyjmowanie postawy takiej, jaką ciągle Tuskowi zarzucają, więc jest oczywistą oczywistością, że jest nie do przyjęcia...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)