Dzisiaj w mediach elektronicznych pokazała się informacja za WPROST, że w PIS działa kret.
"Dr Fedyszak-Radziejowska rozwinęła ten wątek w rozmowie z telewizja internetową "Gazety Polskiej": - Nie wierzę, żeby w otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego nie było kogoś, kto ma podzieloną lojalność. Dlaczego zawsze w ostatnich dniach kampanii wyborczej, która dobrze idzie, wydarzają się rzeczy, które dla tych wahających się są przekazem: "Nie, nie. Dajcie sobie spokój z tym PiS-em"? To działania wewnątrz PiS-u, które są prowadzone tak, żeby za bardzo mu nie zaszkodzić, ale zapobiec zwycięstwu."
Wg Pani Dr Fedyszak-Radziejowskiej tym kretem jest jeden z najwierniejszych współpracowników Kaczyńskiego a mianowicie poseł Adam Lipiński. Moim zdaniem jednak jest to nie do końca prawda.
Oczywiście jest coś na rzeczy i niewątpliwie w samym PISie działa jakaś siła nieczysta, która mąci w głowach posłom i doprowadza do kolejnych klęsk, tylko problemem jest, że nie da się tej siły zidentyfikować i przypisać do konkretnego człowieka. Po każdej porażce okazuje się, że ta "nieczysta siła" opanowuje przybocznych Prezesa żeby po ich usunięciu z PIS przenieść się na kogoś innego i czekać w ukryciu do kolejnych wyborów aby znów zacząć swoje destrukcyjne działania. Elektorat jest już zupełnie zagubiony bo nikogo nie można być pewnym. Kiedyś Jurek, potem Ujazdowski, potem Dorn, Kluzikowa, Kowal a ostatnio Ci, za których daliby sobie rękę uciąć czyli Ziobro i Kurski czy Cymański. Nawet oni nie byli wystarczającą wierzący aby oprzeć się temu złemu duchowi. Tak wierzący, bo powoli zaczyna to wyglądać jak sprawki "nieczystego ducha", o którym ostatnio mówił Tadeusz Rydzyk. Również ksiądz Natanek prawdopodobnie niedługo zajmie swoje stanowisko, bo widać, że "coś się dzieje".
Tym razem "siła nieczysta" zaatakowała Lipińskiego, kolejnego z najwierniejszych kompanów Prezesa. Czy Prezes poradzi sobie sam z wygnaniem złego ducha czy jednak będzie potrzebna fachowa pomoc z Torunia?
Prezes musi zacząć działać, bo brak stosownej reakcji może doprowadzić do tego, że gdy już wszyscy przyboczni zostaną usunięci z zakonu PIS, "siła nieczysta" opęta samego Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a wtedy nie będzie już miał kto tej siły wypędzić...



Komentarze
Pokaż komentarze (12)