Pan europoseł Czarnecki dzisiaj dopuścił się obrzydliwej manipulacji, która nie przystoi człowiekowi, który sprawuje mandat europosła i reprezentuje Polaków w Parlamencie Europejskim.
W swojej notce dzisiejszej Ryszard Czarnecki zwrócił uwagę na amerykańską okładkę "Newsweek Magazine" a na niej portret niemieckiej kanclerz Angeli Merkel, który w połączeniu z tytułem "Achtung Angela" miałby wskazywać, że również Amerykanie podzielają antyniemieckie fobie, które szerzy partia Jarosława Kaczyńskiego i które niesłusznie jest uznawane za niczym nie uzasadnione. W treści jego notki nie ma ani słowa o treści samego artykułu bo Pan europoseł najwyraźniej uznał, że jej ujawnienie zepsuje efekt, który ta notka miałaby wywrzeć... Śmiem w ogóle wątpić, że Pan europoseł Czarnecki ten artykuł przeczytał lub jego tłumacz przetłumaczył mu ją błędnie.
Treść artykułu co prawda traktuje o Merkel i jej sposobie prowadzenia niemieckiej polityki i jej wpływu na światową i europejską gospodarkę jednak w żaden sposób nie podziela antyniemieckich fobii Jarosława Kaczyńskiego i z tym tematem nie ma nic wspólnego.
Żałosne jest że człowiek, który powinien być wzorem cnót wszelkich i uczciwości dopuszcza się tak obrzydliwej manipulacji osądzając książkę po okładce i to jeszcze wykorzystrując ją instrumentalnie w celu poparcia swoich chorych poglądów..
Wstydzę się za Pana i za Pana wyborców!!
http://ryszardczarnecki.salon24.pl/376258,amerykanski-tygodnik-achtung-merkel



Komentarze
Pokaż komentarze (5)