Jazdadom Jazdadom
524
BLOG

Dyskusja z PISofilem czyli czy znasz ten scenariusz?

Jazdadom Jazdadom Polityka Obserwuj notkę 18

Dzisiaj podjąłem się dyskusji z jednym z pisofilów salonu24 - andrzeja molasy, w komentarzach do notki wiszącej od rana na SG czyli notki o Henryce Krzywonos. W swoich komentarzach pod tą notką, podczas rutynowego obrażania w/w Pani przedstawił pewną tezę:

 

@zagrabina

A "legendą Solidarności" stała się tuż po tym, gdy opluła Kaczyńskiego! Wcześniej nikt o tym nie pisał! W III RP wystarczy publicznie zelżyć Kaczyńskiego, żeby zostać okrzykniętym bohaterem!

MOLASY 80 487 | 28.12.2011 09:02

 

Teza mocna, nie poparta faktami więc postanowiłem zwrócić temu blogerowi uwagę:

 

@molasy

Myli sie Pan. W latach 80 tych o Henryce Krzywonos bylo duzo glosniej w kontekscie walki z komuchami niz o Jaroslawie Kaczynskim, ktory postacia byl anonimowa. Dziwne, ze ktos kto o sobie pisze ze jest historykiem tego nie wie... A parafrazujac Pana wypowiedz w IV RP wystarczy wszystkich nazwac zdrajcami i agentami zeby zostac wielkim mezem stanu...

JAZDADOM 44 272 | 28.12.2011 09:38

 

Jak należało się spodziewać Pan Molasy zwrócił uwagę na mój komentarz i odniósł się do niego, ponieważ treści niezgodne z szerzonym przez niego poglądem należy szybko neutralizować:

 

@Jazdadom

Proszę mi pokazać publikacje w gazetach czy filmy w telewizjach o "bohaterstwie" Krzywonos, opublikowane przed 2010 r., czyli przed tym, zanim opluła Kaczyńskiego na zjeździe Solidarności.

W 2010 r. zaczęto ją kreować na bohaterkę Sierpnia'80, której Anna Walentynowicz powinna czyścić buty! Np. "Krytyka Polityczna" wydała jej hagiograficzną biografię. W wolnej chwili napiszę o tym notkę.

Wypraszam sobie uwagi na temat mojej znajomości historii od kogoś, kto nie ma pojęcia o podstawowych faktach!

MOLASY 80 487 | 28.12.2011 09:56

 

Aby moje stanowisko nadal podtrzymać skorzystałem z najbardziej dostępnej w krótkim czasie bazy wiedzy czyli wikipedii gdzie odnalazłem dosyć szybko "publikacje czy filmy" opublikowane przed 2010 r.:

 

@molasy

"Dziennik baltycki" Irena Laszyn, " Mama na emeryturze" z 24 stycznia 2009,

relacja ks. Jankowskiego z ksiazki Rogera Boyes'a z 1995 r. "Nagi prezydent"

wysokie obcasy z 24 Maja 2009

encyklopedia Solidarnosci

no i na koniec postanowienie Prezydenta RP z M.P. 2006 nr 43, poz. 460 o nadaniu orderow wydene przez L. Kaczynskiego.

 

nawet dlugo szukac nie musialem...

JAZDADOM 44 269 | 28.12.2011 10:11

 

Gdy najwyraźniej niespodziewanie po raz kolejny poparłem swoje stanowisko konkretnymi informacjami wśród których fakt odznaczenia Henryki Krzywonos Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, pan Molasy poczuł, że utrzymanie jego tezy staje się zadaniem trudnym co jednak nie zatrzymało go przed wypisywaniem kolejnych bzdur, których pisać nie wypada historykowi....

 

@Jazdadom

Cosik malutko tych tekstów, jak na tak "wielką bohaterkę"! Prezydent Kaczyński odnaczył wielu szeregowych członków Solidarności, zapomnianych po 1989 r. Wśród nich również Krzywonos!

Nikt nie neguje, że Krzywonos brała udział w wydarzeniach Sierpnia'80. Była jedną z z kilkudziesięciu tysięcy strajkujących na Wybrzeżu. Jednak nie odgrywała wtedy większej roli. Dopiero teraz robi się z niej największą bohaterkę tych wydarzeń!

MOLASY 80 487 | 28.12.2011 10:29

 

Kolejna porcja faktów i racjonalnych wniosków z nich wynikających coraz bardziej Pana Molase zaczynały przygniatać i już tylko iskra była potrzebna aby wybuchł:

 

@molasy

a ile takich tekstow uwazalby Pan za wystrczajaco? tylko prosze sie zastanowic bo nalezaliby takze znalezc publikacje na temat roli Jaroslawa w tamtych czasach zanim uzna sie go za bohatera opozycji.

Pisze Pan, ze Henryka Krzywonos byla jedna z kilkudziesieciu tysiecy strajkujacych ale to o niej jest film dokumentalny z 2008 r. pt. " Oni zrywali zelazna kurtyne.. Henryka Krzywonos i narodziny Solidarnosci" w rez. Malgorzaty Buckiej.

Pisze Pan,ze nie odegrala wiekszej roli ale nie kazdy strajkujacy mogl byc sygnatariuszem porozumien sierpniowych i tez nie bez powodu na tym zjezdzie byla i mogla z mownicy zrugac Kaczynskiego...

a "robi sie" to z Prezesa PiS bohatera opozycjji, ktorym nigdy nie byl.

Faktow Pan nie zmieni i Pan juz to zapewne wie. Pana teza jest nie do obrony wiec musi Pan teraz jakos wyjsc z twarza i ja to rozumiem.

JAZDADOM 44 272 | 28.12.2011 11:10

 

I zgodnie z przewidywanym scenariuszem wybuchł jednocześnie odwracając uwagę od przegranej dyskusji:

 

@Jazdadom

Mój tekst nie dotyczył działalności pani Krzywonos w Solidarności!!! I dlaczego ciągle pisze pan o opozycyjnej działalności Jarosława Kaczyńskiego! Przecież ja o tym też nie pisałem! Proszę pisać komentarze na temat!

Jaka moja teza "jest nie do obrony". Proszę podać dokładny cytat z mojej notki!

I proszę się o moją twarz nie troszczyć, lecz samemu spojrzeć w lustro! Ujrzy w nim Pan usta człowieka powtarzającego bezmyślnie medialne slogany! Zacznij Pan myśleć samodzielnie!

MOLASY 80 487 | 28.12.2011 11:49

 

Wytknięcie gospodarzowi bloga tezy, którą w komentarzach postawił tylko jeszcze bardziej go zdenerwowało:

 

@molasy

teza: " Byla jedna z kilkudziesieciu tysiecy strajkujacych na Wybrzezu. Jednak nie odgrywala wtedy wiekszej roli. Dopiero teraz robi sie z niej najwieksza bohaterke tych zdarzen"

to nie Pan napisal?

napisal Pan notke i do niej komentarzy nie mialem ale Pana komenarze pod notka tez sa czescia Pana bloga a z nimi sie nie zgadzam zwlaszcza gdy bloger jako historyk dezawuuje fakty i odmawia im racji bytu.

a co do samodzielnego myslenia to nie mam z tym problemu i w przeciwienstwie do Pana faktami swoja teze obronilem a Pan nie...

Widze za to ze sie Pan tym zdenerwowal i musial uzyc argumentu ad personam co jak wiemy z nauki erystyki i dialektyki one w dyskusji pojawiaja sie gdy brakuje argumentow merytorycznych.

JAZDADOM 44 272 | 28.12.2011 12:09

 

Scenariusz zakończenia takiej dyskusji jest też chyba wielu blogerom nie wyznających religii PiSowskiej znany prawda? Odwrócenie kota ogonem i przedstawienie swojego przeciwnika w jak najgorszym świetle:

 

@Jazdadom

Podał Pan cytat nie z mojej notki, więc mógłbym sobie darować odpowiedź na Pana komentarz. Przyznał się Pan w ten sposób, że Pana zarzuty były niesłuszne.

Moje komentarze pod notką są z konieczności cząstkowe, nie mogą zawierać pełnego wywodu uzasadniającego tok mojego rozumienia.

Zacytowane przez Pana fragment, to nie żadna "teza", tylko FAKT. Ludzi uczestniczących w 1980 r. w strajkach, organizujących NSZZ Solidarność i prowadzących działalność konspiracyjną po jej delegalizacji były w Polsce setki tysięcy. Jedną z tych osób była pani Krzywonos. Pan nic innego niż to nie dowiódł. Wiele zapomnianych dziś całkowicie działaczy Solidarności położyło większe zasługi w walce o wolność w naszym kraju od niej. To są FAKTY a nie "tezy".

Argumentów ad personam jako pierwszy użył Pan, pisząc o mojej "twarzy". Ja tylko odpłaciłem Panu pięknym za nadobne! Kto mieczem wojuje od miecza ginie! Proszę się teraz na mnie nie skarżyć!

Sięgając po argument ad personam przyznał się Pan do porażki w dyskusji. To prawda!

I proszę nie bawić się w psychologa! Pan okazuje pychę, wyobrażając sobie, że się z Pana powodu zdenerwowałem! A niby dlaczego miałoby się to stać? Polemizowałem już z wieloma bezmyślnymi antykaczystowskimi lemingami. Pan się wśród nich niczym szczególnym nie wyróżnia!

MOLASY 80 488 | 28.12.2011 12:44

 

I teraz krótkie pytanie:) Ilu z Was spotkało się takim właśnie scenariuszem podczas podjętej próby dyskusji z osobnikami pokroju blogera Molasy? Czy udało Wam się znaleźć jakikolwiek sposób na merytoryczną dyskusję z pisofilem?

Jazdadom
O mnie Jazdadom

nie znoszę czytania głupot, mitów i urojeń wyssanych z palca... osobników, którzy komentują w tysiącach, a blogują w jednostkach nie uznaję za blogerów... komentarzami i komentatorami za pieniądze gardzę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka