Jazdadom Jazdadom
371
BLOG

O obronie wizji Budapesztu w Warszawie!

Jazdadom Jazdadom Polityka Obserwuj notkę 4

Taką właśnie wizję przedstawił namaszczony na zbawcę "prawdziwych Polaków", wywyższony, Prezes Jarosław "Polskę zbaw" Kaczyński komentując wyniki październikowych wyborów parlamentarnych, w których poniósł kolejną, szóstą już z rzędu porażkę. Wielu publicystów i komentatorów wyraziło swoje zdumienie tamtym stwierdzeniem. Wielu mogło przypuszczać, że Prezes po raz kolejny strzelił gafę, być może z powodu kolejnej porcji "jakichś proszków" lub po prostu zamarzyło mu się powtórzenie sukcesu premiera Węgier Orbana z 2010 r., który wygrał wybory z konstytucyjną większością.
Ja pozwolę sobie jednak stwierdzić, że nie o sytuację sprzed wyborów z 11.04.2010 r. w Republice Węgierskiej chodziło, tylko właśnie o sytuację obecnie. Jarosław Kaczyński mówiąc o Budapeszcie w Warszawie nie mówił o sobie tylko o Tusku i to właśnie jego porównywał do obecnie rządzącego Orbana. Za "oczekiwaniem na Budapeszt w Warszawie" kryję się de facto życzenie, aby w Polsce sytuacja gospodarcza wyglądała tak źle jak na Węgrzech, gdzie Orban już bez większych hamulców ogranicza demokratyczne mechanizmy, opodatkowuje wszystko, co jeszcze nie zostało opodatkowane a od 1 stycznia wprowadził najwyższy w UE podatek VAT. Właśnie tego życzy Polsce Jarosław Kaczyński. Chodzi o to, aby kryzys dotknął polską gospodarkę jak najmocniej i oby sytuacja z Budapesztu powtórzyła się w Warszawie. Aby reformy Tuska były równie nieskuteczne jak reformy Orbana, aby dług publiczny rósł a poziom życia spadał. Aby Tusk rozpoczął takie samo ograniczanie demokracji jak Orban, aby można było o nim mówić, że jest tyranem i dyktatorem. Wtedy możliwe jest, że niezadowoleni wyborcy PO tak jak Ci rozczarowani Fideszem (spadek poparcia z ponad 60% do 18%) wyszli tak jak Węgrzy na ulice i aby domagali się ustąpienia Tuska i jego rządu. Aby opozycja zechciała się zjednoczyć pod przywództwem największej partii opozycyjnej. Wtedy doczekamy sytuacji, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt....

Dlatego też prawicowi publicyści i prawicowi blogerzy organizują akcję obrony wizji Budapesztu w Warszawie i jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński do tego ruchu się przyłączy bo tylko w tym ruchu widzi swoją ostatnią już szansę na powrót do władzy. A aby do tej władzy został wyniesiony potrzebny jest upadek naszej gospodarki i dotkliwe podwyżki a la Orban. Przecież jak już dojdzie do tej władzy to kryzys i kiepska sytuacja większości Polaków to nie będzie jego problem, bo całą odpowiedzialność będzie można zrzucić na tyrana Tuska i tych "lemingów", którzy na niego głosowali...

Jazdadom
O mnie Jazdadom

nie znoszę czytania głupot, mitów i urojeń wyssanych z palca... osobników, którzy komentują w tysiącach, a blogują w jednostkach nie uznaję za blogerów... komentarzami i komentatorami za pieniądze gardzę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka