W dzisiejszej ankiecie administracja salonu24 pyta jego użytkowników o ograniczanie demokracji na Węgrzech. W tej chwili wygląda to tak:
Rządowi Orbana na Węgrzech jest zarzucane ograniczanie demokracji. To słuszne oskarżenie?
Tak 12%
Nie 85%
Nie wiem 3%
Łączna ilość oddanych głosów: 471
Jak wynika z wyników ankiety 85% z tych, którzy zagłosowali broni premiera Orbana i nie widzi nic złego w nowej konstytucji czy przyjętych wcześniej ustawach. Prezes powiedział, że Orban to wzór, który należy naśladować i którym należy się zachwycać, więc naturalną reakcją pisowskich blogerów jest stawanie po stronie Orbana niezależnie od zarzutów. Taki odruch bezwarunkowy:
Orban coś proponuje - poprzyj!
Orbana krytykują - broń!
A czego bronią blogerzy salon24?
- ustawa medialna ograniczająca publiczne i prywatne media
- ograniczenie kompetencji Trybunału Konstytucyjnego w kwestiach podatkowych i budżetowych
- nowa konstytucja utrwalająca rolę partii Fidesz, zmieniająca zasady przyznawania obywatelstwa co do Węgrów nie żyjących w kraju
- ustalenie trwałości zapisów wprowadzonych ustaw poprzez wprowadzenie wymogu 2/3 głosów za ich zmianą, co znacznie tą możliwość ogranicza
- zachwianie trójpodziału władz i podporządkowanie władzy sądowniczej rządzącym
poza tym już nie ustawowe ale faktyczne sparaliżowanie jakichkolwiek inicjatyw opozycji lub jej protestów.
Gdyby DOKŁADNIE takie same ustawy wprowadził Tusk w Polsce i w ankiecie zamiast "rządowi Orbana na Węgrzech" widniałoby "rządowi Tuska w Polsce" wyniki ankiety byłyby dokładnie odwrotne... No ale Tuska to przecież Prezes kazał atakować.
Po raz kolejny zadam to pytanie: I to lemingom zarzucacie brak myślenia?



Komentarze
Pokaż komentarze (12)