Jazdadom Jazdadom
365
BLOG

Pierwszy czy ostatni etap reformy emerytalnej?

Jazdadom Jazdadom Polityka Obserwuj notkę 3

          O reformie niewydolnego systemu emerytalnego należy rozmawiać i bardzo cieszy mnie fakt, że w końcu do tej dyskusji doszło. Nie jest to kwestia nowa, wręcz przeciwnie, większość krajów europejskich już się z nimi zmierzyła więc najwyższa pora zająć się nią i u nas. Póki co dyskusja jest trochę w powijakach, poszczególne formacje polityczne szykują się do merytorycznej dyskusji, zlecają ekspertyzy, postulują różne rozwiązania, zbierają podpisy pod ewentualnym referendum czy tworzą konkretne projekty ustaw. Oczywiście, dopóki to Tusk rządzi, w pierwszej kolejności rozpatrywane będą pomysły właśnie PO i rządzącej koalicji i takie prawo wynika z demokratycznego porządku i dziwić nie powinno.
Czynników, które determinują te decyzje i właśnie teraz zmuszają rząd do podjęcia niepopularnych decyzji jest wiele. Najważniejsze to oczywiście postępująca degradacja obecnie istniejącego systemu emerytalnego i stopniowy (acz coraz szybszy) upadek ZUSu, który od zawsze był instytucją deficytową a teraz, w obliczu kryzysu zadłużeniowego i kroczącego kryzysu demograficznego może doprowadzić do prawdziwej tragedii, swojego bankructwa i niekontrolowanego rozpadu tegoż systemu. To, że system jest dziurawy i nieefektywny stało się oczywiste już dawno i każdy kolejny rząd odkładał jego reformę w czasie. Marną próbą jego uszczelnienia było wprowadzenie OFE czyli II i III filaru, co mimo w miarę rozsądnych założenia ale nie przyniosło oczekiwanego efektu a nawet wręcz przeciwnie, zaczęło generować jeszcze większe zadłużenie i ten system od środka rozwalać.
Innym czynnikiem, który wpłynął na decyzję o zabraniu się za reformę, był z pewnością wyrok TK w sprawie rolników ubezpieczonych w KRUS jak i wzrastająca świadomość obywateli o wielu niesłusznych przywilejach wielu grup zawodowych. Dobrym krokiem była reforma emerytur pomostowych i wcześniejszego odchodzenia na emeryturę. Tylko niestety to ciągle za mało i rządowi nie wolno na tym poprzestać, bo w dalszym ciągu nie modernizuje to wadliwego systemu tylko wydłuża jego agonię.
Teraz w mediach i środkach przekazu najgłośniej mówi się o Tusku, który chce podnieść wiek emerytalny do 67 lat zarówno u kobiet i mężczyzn, PSL walczy o niższy dla kobiet, PIS chce dać wybór itd. Ludzie piszą listy do premiera, zbierają podpisy pod referendum, krążą niewybredne dowcipy o premierze. Niechęć do wydłużenia lat pracy w sumie dziwić nie powinna i oczywistym jest, że w chwili obecnej wynik referendum byłby łatwy do przewidzenia. Brakuje rzetelnych informacji, opracowań i przybliżenia powodów dla których taki ruch jest konieczny. Ten opór nie dziwi, zwłaszcza, że (co często w listach do premiera się pojawia) ciągle nie rozwiązano olbrzymiego problemu przywilejów dla służb mundurowych,sędziów czy właśnie rolników. Ciężko będzie przekonać Polaków do tego, by pracowali jeszcze dłużej, gdy liczba 35 letnich emerytów będzie nadal rosła razem z wysokością ich emerytur. Trudno się dziwić oporowi Polaków aby dłużej pracować, gdy jej wysokości zagwarantować się nie da a nierówności między Kowalskim a tymi uprzywilejowanymi będą rosły. Ciężko będzie przekonać Polaków, żeby dłużej pracowali opłacając składki, gdy będzie nadal olbrzymie grono pseudorolników nie płacących składek w ogóle bądź w śmiesznie niskiej wysokości...

Dlatego tutaj kieruje do rządzących apel. Niech podniesienie wieku emerytalnego będzie ostatnim etapem REFORMY EMERYTALNEJ a nie JEDYNYM!! Niech rząd przedstawi całą wizję zreformowanego systemu emerytalnego, w którym prawo do emerytury będzie powiązane nie tylko z wiekiem ale i z ilością przepracowanych lat bo przecież obecnie są ludzie pracujący od 20 roku życia, którzy aby uzyskać prawa emerytalne musieliby pracować czasem i 47 lat i dostać 50% ostatniej pensji w przeciwieństwie do grup uprzywilejowanych pracujących po 15 lat i pobierających czasami 5ktornie wyższą emeryturę niż Ci pracujący większość życia.
Jeśli chcemy państwa charakteryzującego się sprawiedliwością społeczną to takie sytuacje nie mogą mieć miejsca!!
Jeżeli rząd przedstawi kompletną wizję poprawionego systemu emerytalnego, poprze jej prezentacje konkretnymi analizami, wyrówna nierówności w dostępie do emerytur i uprości zasady jej nabywania i jako finał przedstawi propozycję podniesienia wieku emerytalnego, co byłoby czynnikiem wpływającym na wysokości tej emerytury, uzależniając ją od ilości lat przepracowanych ponad ustalony próg (dla przykładu 25 lat pracy) to kwestia referendum w sprawie podniesienia wieku emerytalnego nie byłaby już tak oczywista i wynik mógłby nas wszystkich zaskoczyć. Tylko warunkiem tej zmiany byłoby wprowadzenie przedstawionej wizji nowego systemu i wprowadzenie wcześniej reform emerytur grup uprzywilejowanych w pierwszej kolejności.

Tu chodzi o przyszłość wielu milionów Polaków więc warto byłoby wypracować rozsądny kompromis i tą reformę przeprowadzić wspólnie. Stąd również apel do "żelaznej" opozycji aby chociaż w tej sprawie odpuściła i być może podjęła współpracę. Do rządu również.... notowania polityczne nie są najważniejsze a korzyści z tych rozwiązań i tak zaczną być zauważalne dopiero za kilkanaście lat więc ani Tusk ani Kaczyński do władzy już aspirować nie będą. A mają teraz szansę na to, by ówcześni emeryci o tych dwóch polityków mówili tylko ciepłe słowa podczas złotej jesieni swojego życia...

Jazdadom
O mnie Jazdadom

nie znoszę czytania głupot, mitów i urojeń wyssanych z palca... osobników, którzy komentują w tysiącach, a blogują w jednostkach nie uznaję za blogerów... komentarzami i komentatorami za pieniądze gardzę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka