Jazdadom Jazdadom
4653
BLOG

Krótka spódnica Anny Walentynowicz

Jazdadom Jazdadom Polityka Obserwuj notkę 5

 

W dniu dzisiejszym Gazeta Polska Codziennie poddaje w wątpliwość (zresztą nie pierwszy raz) rzetelność rosyjskiej dokumentacji w zakresie opisu ofiar katastrofy w Smoleńsku. Wątpliwości dotyczą m.in. Anny Walentynowicz, kwestii dokumentacji z sekcji zwłok czy opisu ubioru ofiary. Jak ustalił dziennik wg opisu z dokumentacji rosyjskiej Anna Walentynowicz ubrana była w krótką spódnicę, białą bluzkę i wysokie buty z ozdobnymi elementami. Faktycznie ponoć spódnica była długa a buty proste, bez zdobień.

 

Ostatnio pojawiły się także kolejne notki, wyznawców teorii maskirówki, w których zadają oni pytania jakie są dowody na to, że samolot TU-154 10 kwietnia 2010 r. w ogóle wyleciał z Okęcia zabierając na pokład "delegatów". Rzekomo brakuje reportaży, relacji dziennikarzy z miejsca odlotu (nie przypominam sobie, by z każdego startu prezydenckiego samolotu przeprowadzano relacje), zapisów z monitoringu, relacji taksówkarzy czy kierowców samochodów, które ich na to lotnisko dowiozły.

 

Mam zatem w związku z tym jedno pytanie. Skąd w takim razie wiadomo, w co ubrana była Anna Walentynowicz 10 kwietnia 2010 r. że kwestionuje się prawdziwość opisu z rosyjskich dokumentów, skoro jak twierdzą niektórzy blogerzy, w ogóle nie zachowały się żadne dokumenty czy zdjęcia z tamtego poranka? Przecież Anna Walentynowicz musiała się zjawić na lotnisku najprawdopodobniej bardzo wczesnym porankiem już ubrana w konkretny opisany rzekomo jako prawdziwy strój. Ktoś w takim razie widział Anne Walentynowicz wylatującą i musiały się zachować zdjęcia bądź relacje, które GPC uznała za wiarygodne, skoro kwestionuje dokumenty administracji rosyjskiej. Ten kto dostarczył tych wiarygodnych relacji prawdopodobnie jest w stanie również potwierdzić, że samolot z delegacją jednak 10 kwietnia 2010 r. wyleciał z Okęcia w kierunku Smoleńska. No chyba, że trzymamy się w dalszym ciągu wersji, że żadnych wiarygodnych relacji z lotniska nie ma. Wtedy dzisiejszy artykuł GPC nie ma żadnego oparcia w faktach.

 

Link do artykułu:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,8131,title,Gazeta-Polska-Codziennie-kto-lezy-w-grobie-Anny-Walentynowicz,wid,14756595,wiadomosc.html?ticaid=1ecc0

Jazdadom
O mnie Jazdadom

nie znoszę czytania głupot, mitów i urojeń wyssanych z palca... osobników, którzy komentują w tysiącach, a blogują w jednostkach nie uznaję za blogerów... komentarzami i komentatorami za pieniądze gardzę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka