Ślady trotylu na garsonce jednej z ofiar katastrofy smoleńskiej stał się ostatnio najbardziej wiarygodnym dowodem zespołu Antoniego Macierewicza i hipotezy wybuchu na pokładzie Tupolewa a być może także i zamachu. Co więcej dowód ten utwierdza jej wyznawców w przekonaniu, że Cezary Gmyz się nie pomylił a prokuratura ukrywa informację o wykryciu trotylu na pokładzie prezydenckiego samolotu.
Ja tylko chciałem króciutko zapytać co poza wynikiem badania przeprowadzonego nie wiadomo gdzie i nie wiadomo przez kogo świadczy o tym, że badana garsonka rzeczywiście należała do ofiary smoleńskiej i rzeczywiście stamtąd została przywieziona? Czy poza słowami pana Zagrodzkiego, który wziął się niewiadomo skąd w tym jakże dostojnym gronie najgłośniej rzucających oskarżenia istnieje jakiekolwiek potwierdzenie, że materiał ten "brał udział" w katastrofie smoleńskiej?
Chciałem się także dopytać ekspertów od prawa karnego a zwłaszcza procedury karnej, jaka jest wartość dowodowa dowodu z rzeczy, która pojawiła się nagle z szafy czlonka rodziny ofiary, której badania zlecono (wg słów) dopiero po zapoznaniu się z teorią dwóch wybuchów dr Szuladzińskiego? Czy prokuratura prowadząca śledztwo powinna w ogóle zwracać uwagę na tego typu dowody czy zbyt duże istnieje ryzyko preparowania takiego dowodu pod z góry powziętą tezę? Czy tezy śledztwa nie powinny wynikać ze zgromadzonego materiału dowodowego a nie odwrotnie?
Czy istnieje jakakolwiek podstawa (poza słowami pana Zagrodzkiego) by nie mieć wątpliwości czy w celu zrobienia wielkiego show medialnego i utrzymania dalszej poczytności pewnego dziennika i tygodnika, panowie Zagrodzki do spólki z Nowaczykiem nie spreparowali tego dowodu, pod zamówioną z góry tezę o znalezieniu TNT na nim? Czy cała ta szopka nie ma na celu tylko cyniczne wypełnianie kieszeni szefostwa i właścicieli tego medium, którzu pewnie całkiem przypadkowo są głównymi beneficjentami całej tej awantury?
EDIT - ślady znaleziono na pasie scalonym z garsonką. Mój błąd. Pytania tak samo odnoszą się do próbki pasa.
Trollowac i wyzywać idźcie gdzie indziej.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)