Graliśmy już ale warto wracać, bo akordeon Galliano w sam raz na śnieżyce i wichury.
Może mało jazzowy, ale dżezzawy jak najbardziej. Nie wiem jak wam, ale mnie ten instrument, zwłaszcza w podaniu Richarda Galliano nieodłącznie kojarzy się z Paryżem, jego niepowtarzalnym klimatem, fantastycznymi kawiarenkami i niemal bez wyjątku wprawia mnie w dobry nastrój. Mam nadzieję, że wprawi także gości naszej wirtualnej kawiarenki. Zapraszam do głośników i dzielenia się refleksjami.
Niestety na last.fm wciąż nie ma, a przynajmniej nie udało mi się znaleźć najnowszej płyty Galliano z wibrafonistą Garym Burtonem "If You Love Me". Absolutnie polecam miłośnikom klimatów francuskich i nie tylko... Połączenie akordeonu i wibrafonu daje nieprawdopodobny wręcz efekt.




Komentarze
Pokaż komentarze (7)