JCichuta JCichuta
120
BLOG

Emocje

JCichuta JCichuta Polityka Obserwuj notkę 1

 Wybaczcie długą ciszę jaka zapadła, ale siła wyższa zadziałała.

Co odgrywało największe znaczenie w ostatnim czasie? Emocje. Zarówno sprawa Madzi, jak teraz afera Kaplera żyją głównie dzięki emocjom, które wzbudzają (lub są dzięki nim wzbudzane przez media).

Sprawy Madzi nie będę komentował.

Natomiast afera związana z premią pana Kaplera jest według mnie przykładem dobitnie pokazującym niesprawność całej machiny związanej generalnie z działaniem ministerstwa sportu. Nie wiem czy pan Kapler zasługuje na premię czy nie, nie jestem panią Środą i bawić w "etyka" się nie będę. Wiem, że ministerstwo sportu podpisało z nim określoną umowę. Mówiąc dokładnie, minister Drzewiecki podpisał z panem Kaplerem umowę według której warunkiem uzyskania premii jest formalne oddanie Stadionu Narodowego, niezależnie od terminu w jakim się to stanie. Więc 340 tysięcy złotych i tak by pan Kapler otrzymał, nawet gdyby nie wyrobił się przed Euro. Drugą transzę premii otrzymałby 14 dni po zakończeniu rozgrywek Mistrzostw Europy, ot tak, automatycznie, bez względu na okoliczności.

Co z tego wynika? Otóż, nasz rząd ma problemy z podpisywaniem umów. Najpierw podpisuje ACTA, potem je czyta. Podpisuje umowy, w ktorych premia jest dodatkiem do pensji i jak ono praktycznie pewna. Z najwiekszą dozą wyrozumiałości można oskarżyć rząd o niedbalstwo i chaos. Teraz pani minister Mucha próbuje ratować się wizerunkowo, stara się pojechać na populizmie i wstrzymuje wypłatę premii. Tylko, że umowa już została podpisana. W tej chwili odmowa wypłaty premii może wzbudzić tylko uśmiech na twarzy pana eks-prezesa, gdyż pierwszy lepszy sąd mu ją przyzna jeszcze z odsetkami. Według wyliczeń "Gazety Polskiej Codziennie" jest to 6100 zł za każde trzydzieśći dni zwłoki. Śmiem twierdzić, że pani Mucha wykorzystuje każdą okazję do kompromitacji jaką tylko się da.

Można próbować wyciągać dalej idące wnioski. Afera wokół Narodowego pokazuje totalną katastrofę projektu jakim jest rząd wybrany przez Tuska według kryteriów politycznych. Posadził na stanowisku ministra ignorantkę w sprawach sportu panią Muchę i teraz zbiera ona cięgi, które odbijają się na tym jak ludzie widzą premiera i całą Platformę. Okazuje się, że jednak na stanowisku ministra konieczne są kompetencje, a rząd musi rządzić w pełnym tego słowa znaczeniu. Zobaczymy jakie Tusk wyciągnie z tego wnioski.

Na koniec w sprawie emocji. Dzisiaj minister Rostowski ogarnięty wściekłością miotał ciężkie słowa pod adresem poslów PiS. Na razie rząd Platformy i PSL ma właśnie takie dwie twarze: niezorientowanych paprotek i wściekłych ataków wobec opozycji. PR, rozgrywki wewnątrzpartyjne i walka z opozycją. A kiedy Rada Ministrów zacznie rządzić i dbać o Polskę?

JCichuta
O mnie JCichuta

Najmocniejsza dziedzina: historia Obycie w: sytuacji politycznej, filozofii, literaturze(klasyki). Sposoby uciekania od obowiązków: czytanie prasy i książek.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka