de Valmont de Valmont
2900
BLOG

CHARKÓW-DONBAS 1943 Mity czyli czy Niemcy mogli wygrać wojnę ?

de Valmont de Valmont Polityka Obserwuj notkę 27

Podczas kręcenia hollywoodzkiej wersji "Na zachodzie bez zmian " ,
zaniepokojony producent zapytał reżysera, czy jednak film nie może
zakończyć się happy endem. Może, Niemcy wygrają wojnę.
Druga wojna obrosła narodowymi mitami.Wszyscy jej uczestnicy są
przekonani, że bili w Niemców jak w kaczy kuper.Dzielni Anglicy ,
Amerykanie , Francyzi, Polacy Norwegowie, Czesi , Jugosłowianie czy
Rosjanie, może i czasami przegrywali wobec przewagi III Rzeszy, ale
kładli głupich Niemców dziesiątkami. Hollywood nakręciło o tym z 1000 filmów, w
ZSSR ze 2 tysiace.

Bił Niemców Hans Kloss i Stirlitz, bili i Czterej
Pancerni ( na marginesie dyskusji o kolejnych emisjach serialu "Czterej
pancerni i pies" to ten film jest szkodliwy nie ze względów
ideologicznych; jego nie można oglądać z tego powodu,że promuje na potęge
polskie dziadostwo, które swój niewątpliwy szczyt osiąga gdy oddział
złozony z Jerzego Turka, Wiesława Michnikowskiego i Miczysława
Czechowicza, wyglądających jak przygłupy i superofermy, idzie na odsiecz
Rudemu w Berlinie). I ja przez długie lata nieświadom żyłem tą fikcją.


Jednak już sam fakt,że Niemcy przez 6 lat prowadzili skuteczną wojną z
całym światem zmusza do zastanowienia się.A fakty są nieubłagane: do
połowy 1943 roku, wszystkie armie w starciu z Niemcami ponosiły straty w
stosunku 4 : 1 ( np Kampania wrześniowa z orientacyjnymi stratami
polskimiok 200 tysięcy i niemieckimi 45 tysięcy, czyli jak jest to w źródłach
trochę więcej niż ćwiczenia z ostrym strzelaniem).Przewaga w pracy
sztabowej czy w organizacji działań bojowych co oczywiste była po stronie
Niemców. Marian Porwitt np. zwraca uwagę,że w odróżnieniu od armii
polskiej, w niemieckich regulaminach były nie trzy formy działania (atak,
obrona i marsz ), ale cztery ( gotowość do działania) co podnosiło
sprawność.Porwit jak większość polskich dowódców zatrzymał się w rozwoju
w latach trzydziestych i nie zauważył ( nie mógł zauważyć , bo tego w
polskiej armmi nie było ) u Niemców naistotniejszego elementu
organizacyjnego czyli współdziałania broni doprowadzonego do perfekcji w
postaci grup bojowych.W Normandii setki nacierających samodzielnie
czołgówbrytyjskich ( w tym niestety naszej 1 Dywizji Pancernej), były
dziesiątkowane przez 88-emki, które same nie miałyby żadnych szans gdyby
pojawiła się brytyjska piechota.Amerykanie od początku przyjęli organizację grup bojowych, ale i oni, pomimo ogromnej przewagi i świetnej artylerii, ledwo wychodzili z Niemcami na remis (ci sami Amerykanie potrafili masakrować Japończyków zadając im straty jak 10:1 -
Okinawa).

Czy ktoś wie ilu Niemców broniło sie przeciwko 2 Korpusowi pod Monte Cassino,
bo dla mnie zbyt bolesne byłoby sprawdzanie ilu ich wystarczyło do
wyeliminowania 5000 Polaków? W samym klasztorze po przegrupowaniu
wiekszości sił w dolinę Liri siedziało 100 spadochroniarzy.Takie rzekome
niemieckie cechy jak zupactwo , żołdactwo czy ślepe wykonywanie rozkazów
i pruski dryl to absolutna nieprawda. Nie było takiej drugiej jak niemiecka
armii, gdzie zasada elastyczności i samodzielności działania na
wszystkich szczeblach byłaby doprowadzona do takiej perfekcji.Amerykański generał był zafascynowany gdy zobaczył,że niemieccy jeńcy wzięci do niewoli w Afryce, samodzielnie pod kierownictwem swoich podoficerów ( oficerów trzymano
oddzielnie )zaczęli budować dla siebie obóz.
Według powszechnej opini i to co było największą przewagą armii niemieckiej
i jej podstawowym atutem w pierwszej fazie wojny czyli elastyczność i
manewrowość działań, zostało jej odebrane przez Hitlera, który zakazał
jakiegokolwiek odwrotu, co zmusiło oddziały niemieckie do przyjmowania
uderzenia w miejscu i obrony pierwszej lini,wystawiając główne siły na
uderzenia ogniowe i uniemożliwiająć manewru w głębi. Dodatkowo Hitler
ograniczył drastycznie samodzielność swoich dowódców ingerując na
wszystkich szczeblach w dowodzenie ( niemiecka doktryna przewidywała,że
przełozony nie ingeruje w sposób wykonania zadania przez podwładnego
pozostawiając mu pełną samodzielność).

Niemieckie działania pod Charkowem
zimą 1943 roku są ostatnią sytuacją pełnej samodzielności niemieckiego
dowódcy czyli Mansteina. Ale ta samodzielność jest zbytnio
przereklamowana. Decydujące znaczenie miało wprowadzenie do walki
zupełnieś wieżego , złożonego z 3 dywizji pancernych korpusu pancernego SS.
Nastąpiło to w chwili gdy oddziały radzieckie były wyczerpane i
pozbawione zaopatrzenia, a dowództwo rosyjskie nie miało już sił i możliwości
interwencji na polu walki. Jak się wydaje, bez tego korpusu pancernego,
który przejechał się po oddział Armii Czerwonej w tą i nazad, Manstein
niemiałby szans pokazać tej swojej samodzielności. To w końcu on był
współodpowiedzialny za następną, strategiczną decyzję o samobójczym ataku
na umocnione pozycje rosyjskie pod Kurskiem w lipcu 1943 roku.


de Valmont
O mnie de Valmont

"Drogi są coraz gorsze, ale na ulicach pojawiły się fotoradary. Polacy mają być kontrolowani w każdym miejscu. Utrudnić ludziom życie do maksimum, a na końcu ich skontrolować wszystkich bez wyjątku. To jest filozofia PiS. Tylko facet który nie ma prawa jazdy, może wydawać pieniądze na fotoradary, a nie na drogi".

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (27)

Inne tematy w dziale Polityka