Planowanie, propozycje, dyskusje, plany, projekty - słowem my zrobimy. Takimi tekstami obdarowują nas bez przewy od kilkunastu lat polscy politycy .
I to własnie uważam za największą wadę ( problem ) polskiej klasy politycznej. Mówienie przez polityków, bez żadnych konsekwencji o tym co zrobimy, bez refleksji nad tym co zrobiono i w jakim miejscu aktualnie się znajdujemy. I dotyczy to zarówno polityków PIS jak i PO, jak i wszystkich innych dotychczasowych i zapewne niestety przyszłych. Nie mam poważania dla żadnych politycznych programów, z tym , że opozycji są jeszcze bardziej głupie i pozbawione podstaw niż partii aktualnie rządzącej. Nie toleruję zarzutów,że PO nie realizuje swojego wyborczego programu, tak jak 3 lata temu nie uważałem za stosowne krytykować za to samo rzad PIS.
Tymczasem jeśli w USA kandydat ( na prezydenta, senatora, kongresmena, prokuratora, burmistrza ), ma jakąs propozycję, to natychmiast jest to analizowane przez dziennikarzy i EKSPERTÓW pod kątem realności ( nie przeszkadza to w tym ,że amerykańskie wybory są też plebiscytyem popularności i konkursem piękności). W Polsce natomiast , że użyję takiego pierwszego z brzegu przykładu, ktoś sobie rzuca,że wybuduje stadion piłkarski w każdej gminie. A my się zastanawiamy czy to dobrze czy źle. Tymczasem nikt ale to nikt nie zastanowi się,że taki program to: 0,5-1 roku planowania zmian w przepisach, 1-2 lata uzgodnień miedzyresortowych, 0,5-1 roku negocjacji administracja-samorządy; 1-2 lat starań o fundusze unijne, 1 rok starań o decyzje aministracyjne i pozwolenia ( 1,5 roku trwało podejmowanie decyzji środowiskowej w sprawie jednego odcinka autostrady A 4). Nie mówię już o tym, że być może taki program może okazać się sprzeczny z polskim lub unijnym prawem, z polską konstytucją lub z dotychczasowym orzecznictwem sądowym. Mam gdzieś te stadiony. Chciałbym ,żeby ktoś np. uświadomił wreszcie np Donkowi, że taki koszmar administracyjno-prawny, blokujący każdy sensowny ruch istnieje. A jeszcze lepiej takim bubkom jak Schetyna czy Gosiewski ,zupełnie już pozbawionym odpowiedzialnościu za słowa w sferze publicznej.
Najbardziej mnie boli,że my obywatele kłócimy się tutaj o ideologiczne bzdety.Dlaczego na forum Salon24 nie potrafimy stworzyć aideologicznej bazy dla chwycenia polityków za gardła. Tymczasem w Polsce panuje deficyt demokracji na każdym szczeblu,bo brakuje kontroli obywatelskiej nad klasą polityczną. Częściową odpowiedzią jest fakt , że polska demokracje jest tak naprawdę klientyzmem i wielu z nas , zwłaszcza starsi i dziennikarze boi się przeciwstawić mającym realną władzę politykom.


Komentarze
Pokaż komentarze (8)