W/g najnowszych informacji w Gdańsku zabraknie jednak nie 700 a 1000 miejsc dla dzieci w przedszkolach. Władze samorządowe twierdzą,że nie mają obowiązku zapewnienia miejsc w przedszkolach dla wszystkich dzieci. No jasne. W tym kraju nic nikt nie musi ( musi to na Rusi) , a pod tym hasłem skrywają się różni nieudaczni urzędnicy i administratorzy z dwiema lewymi rękami.A Polacy to znoszą. To jest jeszcze jedna kropla przelewająca czarę.
ADAMOWICZ MUSI ODEJŚĆ !
Cytaty:
"Termin potwierdzania kart zapisu w ramach elektronicznej rekrutacji do gdańskich przedszkoli minął w piątek w południe. O tym, które dzieci dostały się do placówek, rodzice dowiedzą się 11 czerwca, kiedy zostaną ogłoszone listy przyjętych. Już dziś jednak wiemy, że potwierdzonych podań pierwszego priorytetu jest o przeszło tysiąc więcej niż miejsc w przedszkolach. To cios dla rodziców, którzy z reguły chwalą sobie ułatwienia, jakie wiążą się z wprowadzeniem systemu rekrutacji elektronicznej." "Miasto odpiera ataki, podpierając się prawem, zgodnie z którym gmina nie ma obowiązku zapewnienia miejsc w przedszkolach wszystkim dzieciom.""Prywatyzacja" przedszkoliOsiem gdańskich przedszkoli - nr 18, 19, 27, 37, 45, 65, 70 i 76 od września zostanie przekształconych w placówki niepubliczne.Decyzję o likwidacji funkcjonujących przedszkoli i ich przekształceniu podjęli gdańscy radni na ostatniej sesji Rady Miasta. Początkowo usamodzielnionych miało zostać 15 przedszkoli, ale zgody dla 7 z nich nie wyraził pomorski kurator oświaty."


Komentarze
Pokaż komentarze (13)