Polacy od lat należą do czołówki światowej w intelektualnej dyscyplinie sportu p.n. Brydż sportowy. Dziś i jutro kończą się właśnie te mistrzostwa. Odbywają się w kategoriach open , women i seniors (seniors to opon powyżej 60 lat). Oprócz prestiżu za wysokie lokaty istotne jest, że do mistrzostw świata w każdej z kategorii kwalifikuje się po 6 najlepszych drużyn europejskich.
Właśnie zakończyły się mistrzostwa Pań. Kolejność:
- Francja,
- Holandia,
- Szwecja,
- Niemcy,
- Anglia,
- Nasze Panie,
- Włochy i inne - już out.
Panie walczyły dzielnie, na medal jednak brakło, jest szansa, że w MŚ będzie lepiej.
Dramatyczny przebieg ma rywalizacja w kategorii open. Polacy, mając w składzie jedną z najlepszych par świata Balicki - Żmudziński, wystawili oprócz nich 2 rozwojowe, ale mało doswiadczone w mistrzostwach najwyższej rangi - pary. Po kwalifikacjach zajmowali jednak średnią pozycję wyjściową ("młode" pary grały świetnie). Potem było coraz lepiej, na 2 mecze od końca Polska była druga z minimalną stratą do lidera i w zasadzie zapewniła już sobie medal, bo przewaga nad czwartą drużyną była bezpieczna.
Los sprawił, że w przedostatniej rundzie Polakom przyszło się zmierzyć z liderami Włochami.
Kibice brydża ze zdumieniem przyjęli, że do tego meczu nie została wystawiona najsilniejsza para (w meczu grają 2 pary, a trzecia pauzuje). Nie było jednak źle, mecz został przegrany tylko w minimalnym stosunku i strata do Włochów wzrosła z 5 do 7 punktów. Przed jutrzejszym ostatnim meczem tabela wygląda następująco:
- Włochy - 304,
- Polska - 297,
- Izrael - 284,5,
- Islandia - 270,
- Szwecja - 255,
- Holandia - 255,
- Rosja - 252, a inne drużyny szanse do zakwalifikowania się na MŚ mają już niewielkie.
Polska ma zapewniony awans i medal, ale czy szanse na mistrzostwo? Tepretycznie tak. Otóż w ostatnim meczu jutro grają Włochy z Izraelem, a Polska z Niemcami, które mimo, że mają w swoim składzie b. Polaków, tu już grają tylko o prestiż. Znacznie większą motywację ma Izrael, pokonując Włochów zapewnia sobie medal, a gdyby nam podwinęła się noga z Niemcami, mogą nawet nas wyprzedzić.
Zatem walka będzie ostra! i szansa na złoto jest.
Kolejnym dowodem na wrodzoną inteligencję Polaków jest postawa Panów po sześćdziesiątce (w brydżu to właśnie wtedy zaczyna się wiek seniora). Na 3 mecze przed końcem tabela jest następująca:
- Włochy - 376,
- Polska - 359,
- Dania - 352,
- Austria - 349,
- Francja - 347,
- Niemcy - 345,
- Bułgaria - 339,5,
- Węgry - 330,
- Izrael 328, że poprzestanę na drużynach, które maja szanse na awans do szóstki gwarantującej awans do MŚ.
My ten awans mamy praktycznie zapewniony. Szansa na medal, w tym - złoty, jest duża.
Dla tych, co nie wiedzą, informuję, że brydż sportowy, zwany inaczej porównawczym, jest grą w karty, w której o wygranej nie decyduje siła karty, ale umiejetność wykorzystania jej optymalnie. Podobnie, jak w szachach, o wygranej decyduje logika (ale i kondycja, a tu dodatkowo i intuicja). Podobnie, jak w sportach "fizycznych" oprócz predyspozycji potrzebne jest dużo treningu.
W Polsce komuniści pozwolili na grę sportową w tej dziedzinie po 1956. (wcześniej brydż, w przeciwieństwie do szachów był burżuazyjny), dzięki temu, że Putrament lubił grać w brydża. Polacy zaliczyli już wszystkie chyba możliwe tytuły mistrzów olimpijskich (mało brakowało, a brydż byłby dyscypliną olimpijską na zimowych igrzyskach), mistrzów swiata i Europy.
Dla zainteresowanych podaję adres do strony PZBS, gdzie mogą dowiedzieć się więcej, a nawet śledzić grę w decydujących meczach. http://www.polbridge.pl/


Komentarze
Pokaż komentarze (2)