Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski
164
BLOG

Dobrowolność ubezpieczeń społecznych

Jerzy Krajewski Jerzy Krajewski Gospodarka Obserwuj notkę 4

Trzeba wprowadzić dobrowolność ubezpieczeń społecznych: emerytalnych, rentowych, chorobowych i zdrowotnych w ZUS i KRUS oraz znieść obowiązek rozliczania i płacenia podatków i składek na ubezpieczenia społeczne przez pracodawców. Pracodawcy powinni wypłacać wynagrodzenie brutto, a podatki i składki liczyć i płacić pracobiorcy.

 

Po dyskusji z Jarosławem Zielińskim na Facebooku w grupie Komitet Obrońców Demokracji 15 kwietnia 2011 r. doszedłem do wniosku, że potrzebna jest nam duża zamiana w funkcjonowaniu naszej gospodarki.


Trzeba nam więcej wolności, więcej niż wywalczyli Margaret Thatcher i Ronald Reagan, bo inaczej nie wytrzymamy konkurencji z Chińczykami, Hindusami i innymi Azjatami, Afrykańczykami i Latynosami.

Wcześniej postulowałem tylko mały wybór w ubezpieczeniach emerytalnych: ZUS czy OFE i ZUS . Dyskusja z Zielińskim uzmysłowiła mi, że warto, by wszystkie ubezpieczenia społeczne były dobrowolne.


Zieliński napisał, że gdyby milion osób wystąpił z ZUS, to ta instytucja zbankrutowałaby, że nie ma żadnych aktywów.
Odpowiedziałem mu, że to nieprawda, że ZUS poradziłby sobie z tym, że ma wielkie aktywa: potęgę podatników i ubezpieczonych, którzy mają obowiązek sfinansować zobowiązania ZUS.


To dzięki tej dyskusji z Zielińskim mogłem na Kongresie Nowej Prawicy z przekonaniem powiedzieć, że trzeba:
Wprowadzić dobrowolność ubezpieczeń społecznych: emerytalnych, rentowych, chorobowych i zdrowotnych.
Znieść obowiązek rozliczania i płacenia podatków i składek na ubezpieczenia społeczne przez pracodawców. Pracodawcy powinni wypłacać wynagrodzenie brutto, a podatki i składki liczyć i płacić pracobiorcy.


"Trzeba wprowadzić dobrowolność wszystkich ubezpieczeń społecznych, w tym KRUS", powiedziałem.

I dwa tysiące ludzi biło mi brawo.


"Jestem synem rolnika. Mój ojciec, gdy wprowadzano obowiązkowy KRUS, pytał: "Skoro KRUS jest taki dobry, to dlaczego jest obowiązkowy?", dodałem.


I znowu brawa.


A co Wy, moi czytelnicy, o tym myślicie?


Jan Filip Libicki, poseł PJN, proponuje podzielnie ZUS i sprywatyzowania w częściach, jak to wcześniej zrobiliśmy z bankami.

Uważam, że to złe rozwiązanie.


Lepiej wprowadzić dobrowolność wszystkich ubezpieczeń, pozostawić ZUS i KRUS w państwowych rękach oraz pozwolić firmom ubezpieczeniowym zaproponować pracobiorcom, rolnikom i przedsiębiorcom ubezpieczenia emerytalne, rentowe, zdrowotne, chorobowe.


PZU, Warta, Aviva, Allianz, ING, Generali … z chęcią wejdą w ten biznes.


Kto będzie chciał, będzie korzystał z usług ZUS, ktoś innych z KRUS, a niektórzy wybiorą ubezpieczenia w prywatnych firmach.

Część założy towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych.


A część w ogóle nie będzie korzystała z ubezpieczeń emerytalnych, rentowych, chorobowych i zdrowotnych, godząc się na to, że nie będzie miała emerytur z ubezpieczalni, w przypadku wypadku – renty, lekkiej choroby – dochodów, a za usługi lekarzy i szpitali zapłaci z własnej kieszeni.


Trudno mi oszacować, ile takich osób byłoby.


Ja jakieś ubezpieczenie wykupiłbym, ale w rozsądnej cenie z rozsądnym zakresem ubezpieczenia. Najchętniej w TUW.


A co Wy byście zrobili, gdyby wprowadzono dobrowolność ubezpieczeń społecznych?


Nasza spółka ULAN w tym tygodniu zleci badanie opinii publicznej w tej sprawie na reprezentatywnej grupie Polaków. Dokonałą już wyboru firmy, która to zrobi. Czekamy jeszcze na opinię w tej sprawie Centrum im. Adama Smitha.


Wyniki takich badań potrzebne są nam do oszacowania kosztów budżetowych takich zmian. Istotne jest tu, ile osób zdecydowałoby się opuścić ZUS i KRUS.


Rozmawiałem o tym z dr. hab. Krzysztofem Rybińskim na Kongresie Nowej Prawicy. Poprosił, bym przysłał symulację takich zmian.


Jego zdaniem, by załatać dziurę w budżecie po wprowadzeniu dobrowolności ubezpieczeń społecznych trzeba byłoby podwyższyć VAT do 40 proc.


Wydaje mi się, że się myli, że potrzebna byłaby mniejsza podwyżka podatków.

Do symulacji potrzebne mi są jednak założenia, ile osób opuściłoby ZUS i KRUS, gdyby stały się dobrowolne.

Zapraszam do dyskusji.

Jerzy Krajewski

 

Inteligentny, odważny, wrażliwy, wszechstronny - człowiek orkiestra, jak mnie nazwała kilka lat temu "Gazeta Bankowa". Urodziłem się w 1963 r. w Słupsku w chłopskiej rodzinie z dziada pradziada. Skończyłem Technikum Elektryczne w Słupsku i dziennikarstwo na Uniwersytecie Warszawskim (obroniona "na pięć" w 1988 r. praca magisterska pt. "Polityczna rola telewizji w Polsce"). W latach 1989-2005 pracowałem w "Gazecie Bankowej", TVP 2 (program na żywo "Telewizja Biznes"),"Życiu Warszawy", miesięcznikach "Zarządzanie", "Businessman Magazine", "Twój Pieniądz", "Finansista", "Głos Banków Spółdzielczych". W 1998 r. wydałem książkę "Tani kapitał, czyli jak zdobyć pieniądze dla firmy". Mam dobrą, ładną żonę Elżbietę i dwóch wspaniałych synów Łukasza i Marcina. Mieszkamy we własnym domu w Markach koło Warszawy. Mam też dom na wsi koło Słupska. Od 2006 r. prowadzę firmę ULAN Sp. z o.o. (mam 80 proc. jej udziałów), wydającą dwa czasopisma: "Europejska Firma" i "Europejski Bank Spółdzielczy" oraz prowadzącą kilka projektów z zakresu public relations, m.in. konkursy Gepardy Biznesu, Efektywna Firma, Bank Przyjazny Biznesowi, Samorząd Przyjazny Biznesowi, Złota Skarbonka oraz Konferencje Nowoczesngo Biznesu. Więcej o jej projektach na: www.europejskafirma.pl - serwis internetowy Magazynu Przedsiębiorców "Europejska Firma" www.gepardybiznesu.pl - serwis internetowy Klubu Gepardów Biznesu www.nb.net.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Biznes" www.nh.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Handel" www.nr.biz.pl - serwis internetowy "Nowoczesne Rolnictwo" www.nbank.biz.pl oraz www.ibs.edu.pl - serwis internetowy "Nowoczesny Bank" www.rabat.org.pl - Program Rabatowy Tęcza www.taniekredyty.pl - Program Partnerski Money.pl Telefon do mnie: 604 596 537. Mejl: jerzy.krajewski@europejskafirma.pl Mój ojciec WITOLD jest na emeryturze, był właścicielem gospodarstwa rolnego na Pomorzu o powierzchni 13 ha, które podarował mi w 1997 r. Zaczynał od zera na początku lat 60. XX wieku. Całą ziemię kupił. Dorabiał się krok po kroku. Był oszczędny. Zawsze miał pieniądze. Nigdy nie brał kredytów. Mój dziadek Stanisław w 1945 r. przyjechał z Mazowsza na Pomorze i przejął od Niemców ładne gospodarstwo z pięknym domem nad sporym stawem. Ziemię zdał na Skarb Państwa za wyższą emeryturę. Nie wiem jak miał na imię pradziadek, nie wiem gdzie dokładnie jest jego grób w Dobrem (próbowałem odnaleźć ten grób w latach 80. XX wieku, ale nie udało się). Był rolnikiem we wsi Głęboczyca koło Dobrego na Mazowszu. Stanisław Krajewski pochowany jest na katolickim cmentarzu w Zagórzycy kolo Słupska. Tam też pochowany jest mój drugi dziadek, Stanisław Kostrubiec, ojciec mojej mamy, oraz pradziadek Andrzej Kostrubiec. Rodzina Kostrubców pochodzi z Zamojszczyzny z okolic Krasnobrodu - wieś Borki. Byłem tam 30 lat temu razem z dziadkiem Stanisławem Kostrubcem, który zabrał mnie w rodzinne strony z obozu OHP w Zamościu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Gospodarka