11 obserwujących
170 notek
114k odsłon
  230   3

" I wierzcie mi, to nie jest moja obsesja" - szykuje się następny Napoleon?

" I wierzcie mi, to nie jest moja obsesja" zdarza mu się powtarzać ostatnio coraz częściej. Widoczne sam do tego doszedł, lub podpowiadają mu to słuchacze, znajomi, że jego zachowanie staje się irracjonalne.To, że nie panuje nad emocjami, jest widoczne dla wszystkich. Czyżby to wszystko z powodu urażonej ambicji? Nikt nie lubi być ignorowany, ale żeby aż tak?


"W czasie pandemii, narastającego lęku i drożyzny, mamy władzę skupioną w ręku jednego człowieka; Polską rządzi tchórz w czasach, kiedy trzeba ludzi odważnych i partia zajęta wyłącznie własnymi interesami, gdy trzeba ludzi bezinteresownych "- powiedział ostatnio. Pomijając wszystko inne, ileż w tym stwierdzeniu wiary w nadprzyrodzoną moc jednego człowieka. Nawet przecież Piłsudski nie miał takiej władzy. Polsce rzeczywiście potrzeba ludzi bezinteresownych, ale raczej nie ma ich w tym miejscu, które autor tych słów miał na myśli, o czym się niejednokrotnie mogliśmy przekonać.


Dodał też -"Jest to wielki problem ustrojowy wszystkich Polaków, że mamy władzę skupioną w ręku jednego człowieka, który nie pierwszy raz okazuje się być tchórzem, zdezerterował, bo nie stać go na podjęcie jakiejkolwiek decyzji w interesie swoich obywateli, w interesie swojej ojczyzny wtedy, gdy sytuacja jest tak poważna, tak dramatyczna jak dzisiaj i jak będzie jutro". " I wierzcie mi, to nie jest moja obsesja" - powtórzył. Jeżeli to nie jest obsesja, to co nią jest? Jeśli to będzie trwać, a nie daj "borze" się pogłębi, to ani chybi wkrótce autor tych słów wyląduje na oddziale szpitalnym w psychiatryku obok innego do niedawna ważnego polityka, który też miał podobne objawy, czyli obok obsesji przerost ambicji i wygórowane oczekiwania. Jeśli ktoś nad tym nie zapanuje to polska polityka stanie się wkrótce kopalnią i źródłem oddziałowych Napoleonów.

Lubię to! Skomentuj6 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale