16 obserwujących
244 notki
179k odsłon
  284   3

Nienawiść nie może być programem wyborczym

Kaczyński w ramach spotkań z wyborcami odwiedził w niedzielę województwo świętokrzyskie. Po przemówieniu prezesa PiS przyszedł czas na pytania. Jedno z nich dotyczyło oceny programu Platformy Obywatelskiej, której lideruje Donald Tusk.
Zero — powiedział Kaczyński. Zero proszę państwa, bo nienawiść nie jest i nie może być programem — dodał. Czy te słowa okażą się być prorocze w czekającej nas kampanii wyborczej?


Moskiewska propaganda robi dziś wszystko, by zohydzić w oczach świata demokratyczny rząd w Warszawie. Tusk jednak ją przebił. Kiedyś twierdził, że „każdy, kto podnosi rękę na polskiego policjanta, de facto podnosi rękę na państwo polskie”. Dziś pozwala swoim bojówkom bluzgać na funkcjonariuszy, byle tylko sprowokować służby mundurowe i obarczyć za to winą PiS. Czy zadyma w Inowrocławiu otrzeźwi Donalda Tuska? Tylko on może zatrzymać spiralę nienawiści, którą dyszą jego, wychowani na TVN, Onecie, Newsweeku i GW,  zwolennicy.


Nie ma obietnicy, której Tusk nie zdołałby już złożyć. Nie ma też kłamstwa, po które nie potrafiłby sięgnąć. Uparcie walczy o jedną listę. Z każdego kolejnego wystąpienia wyziera coraz większa desperacja i jeszcze większa niespójność. I choć światopoglądowy rozkrok naraża lidera PO wyłącznie na śmieszność, brnie w to z niebywałą konsekwencją. Przekonuje też, że jest jedynym gwarantem wyjścia z obecnych kryzysów, bo stworzy „kompetentny, przyzwoity, odważny, odpowiedzialny rząd”. Czyżby? Dlaczego teraz miałby stworzyć, skoro wcześniej nie potrafił? Dlaczego człowiek znany ze skrajnego lenistwa tak uparcie prze do władzy? Kasy ma przecież w brud. Niezaspokojona ambicja, chęć odegrania się na przeciwnikach politycznych, czy jeszcze inny powód?


Czy można głosować na kłamstwo, złodziejstwo, pogardę, nienawiść? Wierzysz w Boga, nie głosujesz na PiS - oświadczył Tusk w Radomiu. Te kontrowersyjne słowa szefa Platformy Obywatelskiej są szeroko komentowane. W końcu to on jest zwolennikiem aborcji i przeszkadzają mu krzyże w przestrzeni publicznej. To on zapowiada rozdział Kościoła z państwem i małżeństwa homoseksualne, jako jedne z pierwszych praw, to on rzuca kalumnie na hierarchów kościelnych, to w końcu od niego pochodzi szydercze określenie "moherowe berety", mające ośmieszać w przestrzeni publicznej wierzących. To polityk jego partii Sławomir Nitras zapowiadał „piłowanie” katolików po przejęciu władzy. Nie wytrzymał nawet sam obecny właściciel Salonu24 Sławomir Jastrzębowski, który tak to skomentował -  „Jeśli wierzysz w Boga, głosujesz za aborcją”.


Sobotnia konwencja PO była czymś więcej, niż pokazem turbopopulizmu. To był seans nienawiści o posmaku totalitarnym, pełen jadu, toksyn, szczucia na przeciwników politycznych, ale także i na konkretnych ludzi. Tusk rozpętuje w Polsce piekło, zupełnie nie bacząc na toczącą się obok wojnę. Niebezpieczeństwo uprawiania takiej polityki zaczynają dostrzegać już także niektórzy działacze opozycji, choć nie wszyscy mają odwagę o tym mówić. Schetyna przestrzega, by opozycja w kampanii nie ścierała się z PiS-em w kwestiach światopoglądowych, dodaje także, że nie ma poczucia, aby funkcjonowała prawdziwa alternatywa wobec trzeciej kadencji PiSu. Trzeba przedstawić minimum programowe, a nie zaklinać rzeczywistość - mówi. Czy te słowa dotrą do Tuska, który postanowił wyłącznie grać na emocjach, ludzkich obawach i niepokojach?

Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka