Kończy się bój o kawałek mazurskiej ziemi, który w latach siedemdziesiątych zostawiła Pani Agnes Trawny, by poszukać lepszego życia w Republice Federalnej Niemiec. Pani Agnes odzyskała to, co zastawiła ponad trzydzieści lat temu mimo, że wzięła od niemieckiego rządu stosowne odszkodowanie. Rodzina Moskalików, która tam obecnie mieszka musi się wyprowadzić. O nowe miejsce do życia dla tych ludzi musi się zatroszczyć Skarb Państwa i polski podatnik.
Warto też powiedzieć, że pani Agnes nie ma zamiaru wracać do Polski i mieszkać w Nartach. Część ziemi, którą odzyskała wcześniej, zdążyła już sprzedać. Trudno zatem mówić, o tak często przywoływanym sentymencie do ojczystego domu.
Dzisiaj okazuję się, że dobrze zrobili Ci, którzy wyjechali „bo już nie mogli wytrzymać”. Wyjeżdżali też z innych powodów, również pod wpływem brutalnych nacisków bezpieki, ale ogromna większość po prostu chciała lepszego życia. Za to do nikogo nie można mieć pretensji. Skoro jednak wyjechali, to dokonali wyboru z różnymi tego konsekwencjami.
Jesteśmy ponoć „państwem prawa” - co ma oznaczać, że nasze prawo powinno być obiektywnym i budującym poczucie sprawiedliwości regulatorem życia społecznego. Na straży prawa mają stać Sądy ostatecznie decydujące co jest zgodne, a co nie jest zgodne z prawem.
Jak to się stało, że przez dwadzieścia lat wolnej Polski nie potrafiliśmy wytworzyć odpowiedniego aparatu prawnego i poczucia odpowiedzialności za interes państwa i polską racje stanu wśród elity narodu jaką jest, niejako z urzędu, grupa najwyższych rangą prawników pracujących w Sądach, czy profesury prawniczej na Uniwersytetach.
Dlaczego godzimy się aby kolejny raz zapłacić za skutki drugiej wojny światowej - przesiedlenie ludności, zmianę granic, a potem codzienny koszmar komunizmu na co wielu, z tych co mogli, zareagowało ucieczką?
Chcę zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sprawy toczonej wokół przypadku Agnes Trawny. Na Warmii i na Mazurach żyje grupa osób, która mimo, że miała „doskonałe ku temu papiery” nigdy z Polski nie wyjechała. Warmiacy, Mazurzy tak jak wszyscy mieszkańcy znosili to, co przyniósł komunizm. Bardzo wielu i nich zostało pozbawionych swoich majątków, ziemi, domów. Dzisiaj nadal nie mogą ich odzyskać bo …. nie skorzystali z paszportów w jedną stronę, które tak chętnie w swoim czasie dawała komunistyczna władza.
Komentarze
Pokaż komentarze (1)