Biskup Piotr Jarecki z posłem Jackiem Żalkiem w Kaplicy Sejmowej, 22 grudnia 2011.
Biskup Piotr Jarecki z posłem Jackiem Żalkiem w Kaplicy Sejmowej, 22 grudnia 2011.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
3094
BLOG

Przypadek biskupa Jareckiego

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 151
 
Wczorajsze oświadczenie będące konsekwencją przypadku biskupa Jareckiego jest więc pewnie przede wszystkim jego dziełem. Jego decyzją. Jest także jednak w jakiejś mierze pochodną polityki obecnego papieża. Dobrej polityki.
 
Wczoraj media doniosły o smutnym incydencie z udziałem biskupa Piotra Jareckiego. Sufragan Archidiecezji Warszawski spowodował kolizję samochodową mając we krwi znaczną ilość alkoholu.
 
Każde takie wydarzenie jest czymś bardzo smutnym. Jeszcze smutniejszym, gdy dotyczy osoby publicznej, a co dopiero, gdy mowa jest o biskupie. Człowieku, który z urzędu, zwłaszcza w Polsce, powinien być wzorem do naśladowania. Powinien być moralnym autorytetem. Smutne w tym wszystkim jest także i to, że biskup Piotr Jarecki jest człowiekiem niezwykle wprost błyskotliwym. Wybitnym specjalistą od katolickiej nauki społecznej, o czym miałem między innymi okazję przekonać się, gdy w grudniu zeszłego roku głosił rekolekcje dla nas, jako parlamentarzystów. Jego zachowanie jest więc tym bardziej szokujące i niewłaściwe.
 
Trzeba jednak oddać mu sprawiedliwość. Trzeba przyznać, że w tej dość żenującej sytuacji zachował się wręcz modelowo. Zachował się podobnie, jak nowo mianowany biskup San Francisco, Salvatore Cordileone, gdy przydarzyła mu się podobna historia. Oddał się mianowicie do dyspozycji Ojca Świętego, a nawet więcej – zadeklarował, że w tej sprawie, która przywiodła go do tego incydentu, skorzysta z pomocy specjalisty, co wskazuje, że mamy tu do czynienia z bardziej skomplikowaną kwestią. Choć więc sam incydent jest najgłębiej gorszący, to jednak sposób, w jaki biskup próbuje uporządkować tę sprawę, jest godny uznania. W tak krępującej sytuacji, jest wręcz wzorcowy (http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x59938/bp-jarecki-przeprasza-za-jazde-pod-wplywem-alkoholu/).
 
Na pewno wymaga zauważenia przede wszystkim, jako reakcja własna samego zainteresowanego. Ważny jest jednak kontekst, w jakim to się dzieje. W najnowszym Uważam Rze pojawił się artykuł poświęcony polityce papieża Benedykta XVI. Polityce polegającej z jednej strony na korekcie fałszywej interpretacji II Soboru Watykańskiego, z drugiej zaś – na jasnej polityce, co do przewinień osób duchownych (http://www.uwazamrze.pl/artykul/723778,944171-Pol-wieku-bledniecia.html). Skończyło się zamiatanie pod dywan i przemilczanie niewygodnych faktów. Skończyło się podchodzenie do trudnych spraw tak jakby ich nie było. Skończyło się coś, co w wielu polskich kręgach kościelnych było niestety normą.
 
Wczorajsze oświadczenie będące konsekwencją przypadku biskupa Jareckiego jest więc pewnie przede wszystkim jego dziełem. Jego decyzją. Jest także jednak w jakiejś mierze pochodną polityki obecnego papieża. Dobrej polityki.
 
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (151)

Inne tematy w dziale Rozmaitości