To dopiero będzie wojna! Choćby między Gazetą Polską i WPolityce.pl. A szczególna w niej rola przypadnie zwolnionemu przez Hajdarowicza dziennikarzowi. Rola, w której Cezary Gmyz będzie bardzo smakowitym kąskiem. Niczym dla narkomana świeża porcja najlepszego narkotyku…
Grzegorz Hajdarowicz zrobił czystkę w Rzeczpospolitej. Poleciało kilka osób z kierownictwa. Pisałem tu kilka dni temu, że – moi zdaniem – naczelny powinien odejść. Tak też się stało (http://jflibicki.salon24.pl/459469,albo-tusk-w-szpagacie-albo-wroblewski-do-dymisji).
Paradoksalnie dużo mniej, a może nawet wcale, nie powinno dotyczyć to Cezarego Gmyza. Bo on jest konsekwentny. Twardo trzyma się swojej wersji, być może popartej „badaniami” Kazimierza Nowaczyka, przeprowadzonymi amerykańskim preparatem typu „mały chemik” (http://jflibicki.salon24.pl/460678,czy-to-jest-zrodlo-gmyza-dlaczego-wycofal-sie-wroblewski).
Nie jestem ekspertem od prawa prasowego, ale moim zdaniem od momentu decyzji redakcji Rzepy o tej publikacji, to jest bardziej problem naczelnego, niż autora tekstu. I ten sam naczelny chciał mieć Gmyza takim jaki jest. I go miał. Jego problem.
Tu jednak pojawia się moim zdaniem problem dla kogo innego. Problem dla Grzegorza Hajdarowicza. No bo ci, którzy nie lubili Rzepy – z powodu, umownie mówiąc, Gmyza – do niej nie przyjdą. Mają, w uproszczeniu, Wyborczą. A ci, którzy lubili ją właśnie z tego powodu, ją porzucą. Dla Hajdarowicza nie ma więc, w mojej opinii oczywiście, dobrego wyjścia.
Co więcej. Ciekawy będzie dalszy los samego Cezarego Gmyza. Na pewne środowiska jego perypetie zadziałają bardzo pobudzająco. Dlaczego? Otóż już widzę kolejkę chętnych do obsłużenia byłych czytelników Rzepy. To dopiero będzie wojna! Choćby między Gazetą Polską i WPolityce.pl. A szczególna w niej rola przypadnie zwolnionemu przez Hajdarowicza dziennikarzowi. Rola, w której Cezary Gmyz będzie bardzo smakowitym kąskiem. Niczym dla narkomana świeża porcja najlepszego narkotyku…
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (73)