Szkoda tylko, że do szybkiej realizacji polityki Benedykta XVI w tych sprawach przydać się musiał dopiero Tomasz Sekielski…
Dziś na stronie internetowej Archidiecezji Poznańskiej pojawiło się krótkie oświadczenie. Podpisane przez kanclerza kurii, krótko informuje o krokach władzy kościelnej podjętych wobec księdza Mariusza Grzesiaka (podano tutaj jego pełne nazwisko). Arcybiskup Stanisław Gądecki podjął kroki zmierzające do wydalenia obwinionego ze stanu kapłańskiego (http://www.archpoznan.pl/).
Że trzeba to zrobić – z mnóstwa powodów, ale także z powodu twardej polityki Stolicy Apostolskiej w tych sprawach – pisałem w sobotnim wpisie (http://jflibicki.salon24.pl/480162,jak-profesor-platek-wykorzystuje-sytuacje).
Szkoda tylko, że oświadczenie takie nie zawisło na stronie Archidiecezji Poznańskiej w kwadrans po tym, jak Tomasz Sekielski wyemitował swój program. I szkoda, że na przykład nie nałożono na księdza stosownej kary już wtedy, gdy jego dziecko zmarło na plebanii w niejasnych okolicznościach. Szkoda…
Ale… Ale lepiej późno niż wcale. Szkoda tylko, że do szybkiej realizacji polityki Benedykta XVI w tych sprawach przydać się musiał dopiero Tomasz Sekielski…
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl


Komentarze
Pokaż komentarze (18)