fot. Piotr Łysakowski
fot. Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
876
BLOG

Drągalier – Marek Pyza

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 31

 http://blogroku.pl/2012/kategorie/plusy-i-minusy-jana-filipa-libickiego,3cs,blog.html

 
Czym jest więc tekst Pyzy? Tekst Pyzy to jest po prostu walenie drągiem. W tym sensie – w okresie obchodów Powstania Styczniowego – Marek Pyza przypomina powstańczego drągaliera, który bez broni i w narodowym uniesieniu łapał się drąga by dołożyć Moskalom! Tamten jednak – choć zwykle czynił to bez planu i nieroztropnie był jednak bohaterem. To on był ważniejszy, nie drąg. W przypadku Pyzy, bohaterem jest drąg. A kto gra rolę Moskala? Pewno National Geographic…
 
Dziś krótko. O niedzielnej emisji filmu National Geographic – Katastrofa w przestworzach. Filmu o katastrofie smoleńskiej. Filmu jeszcze nie wyemitowano. Był do tej pory tylko jeden pokaz – podobno dla wybranych dziennikarzy.
 
Jeśli rzeczywiście tak było, to – moim zdaniem – producenci zrobili błąd. Trzeba było zaprosić na to wydarzenie wszystkich żurnalistów. – i Ewę Stankiewicz i Tomasza Sakiewicza (koniecznie z teściem!) i Anitę Gargas - no,  ale przede wszystkim – Marka Pyzę.
 
Pyza jest wyraźnie rozgoryczony. Jego tekst na moim ulubionym portalu trudno nazwać tekstem merytorycznym. Jest to raczej ciąg obelg, podlany hektolitrami żółci, skierowany pod adresem wszystkich tych, którzy w sprawie katastrofy smoleńskiej mają po prostu inną opinię niż on. Tym razem najbardziej jednak chyba rozeźlił go fakt, że inne zdanie ma w tej sprawie kanał National Geographic (http://wpolityce.pl/artykuly/45368-hej-ho-trwaj-propagando-national-geographic-i-millerowcy-wzieli-do-rak-lopaty-jeli-kopac-dol-dla-kogo).
 
Czym jest więc tekst Pyzy? Tekst Pyzy to jest po prostu walenie drągiem. W tym sensie – w okresie obchodów Powstania Styczniowego – Marek Pyza przypomina powstańczego drągaliera, który bez broni i w narodowym uniesieniu łapał się drąga by dołożyć Moskalom! Tamten jednak – choć zwykle czynił to bez planu i nieroztropnie był jednak bohaterem. To on był ważniejszy, nie drąg. W przypadku Pyzy, bohaterem jest drąg. A kto gra rolę Moskala? Pewno National Geographic…
 
PS: Wczoraj ukazała się recenzja Marka Pyzy już po obejrzeniu filmu. Równie krytyczna w treści, co ciut jednak spokojniejsza w tonie. Nie wierzę jednak by był to symptom spokojniejszej dyskusji w tej sprawie… (http://wpolityce.pl/artykuly/45499-nasza-recenzja-filmu-national-geographic-stek-przeklaman-i-manipulacji-nalezy-im-sie-medal-od-polskiego-rzadu).
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 
 
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (31)

Inne tematy w dziale Rozmaitości