spotkanie sejowej Komisji Spraw Zagranicznych i Zespołów KNS i Obrony Chrześcijan w kwestii praw chrześcijan w Korei Północnej.
spotkanie sejowej Komisji Spraw Zagranicznych i Zespołów KNS i Obrony Chrześcijan w kwestii praw chrześcijan w Korei Północnej.
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
444
BLOG

Jednego z tych najmniejszych…

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 12

  

 
Tego typu spotkania – także mam nadzieję niebawem z senacką Komisją Spraw Zagranicznych – mogą zaowocować wspólnym dokumentem obu ciał w tej sprawie. Oby tak się stało. Jeśli ma on polepszyć życie choćby jednego, północno koreańskiego chrześcijanina.
 
Dziś odbyło się spotkanie posłów sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych. Wzięli w nim również udział członkowie Zespołów Parlamentarnych: Katolickiej Nauki Społecznej i Obrony Chrześcijan na Świecie. Dzięki przychylności sejmowego prezydium – i przewodniczącego Grzegorza Schetyny – rozmawialiśmy o prześladowaniach chrześcijan w Korei Północnej.
 
I chociaż zaproszony na to spotkanie ambasador KRLD odmówił wzięcia w nim udziału to było ono bardzo owocne. Nie tylko przez fakt licznej obecności posłów i senatorów ze wszystkich klubów parlamentarnych. I nie tylko przez fakt obecności na nim dyplomatów Południowo Koreańskich i obywateli tego kraju mieszkających w Polsce. Wreszcie nie przez fakt licznej obecności organizacji pozarządowych monitorujących sytuację prześladowanych w Korei Północnej chrześcijan oraz wiceszefa naszego MSZ Jerzego Pomianowskiego. Znaczenie tego spotkania sprowadza się do kilku ważnych faktów.
 
Po pierwsze – wskazało na, dobrze udokumentowane, wypadki prześladowań  religijnych w tym kraju. Kraju, zajmującego od lat niechlubne pierwsze miejsce w światowym rankingu prześladowań. Prześladowań kończących się zesłankami do obozów pracy o podobnym rygorze, co hitlerowskie obozy koncentracyjne czy sowieckie gułagi. Za przedstawienie obfitej dokumentacji w tej sprawie dziękuję przede wszystkim organizacji Open Doors Polska z panią Justyną Kulasińską i panem Tomaszem Korczyńskim na czele, ale także księżom: Waldemarowi Cisło i Tomaszowi Grzybowi z Fundacji Pomoc Kościołowi w Potrzebie, pastorowi Maciejowi Wilkoszowi z organizacji Głos Prześladowanych Chrześcijan i Zbigniewowi Czerwińskiemu z Fundacji Świętego Benedykta.
 
Po drugie – spotkanie to udowodniło, że choć prawa chrześcijan do wyznawania swej wiary należą – w sposób oczywisty do katalogu praw człowieka – to jednak są dziś wyraźnie dostrzegane – zarówno przez polskich parlamentarzystów i kierownictwo MSZ jako ich odrębna – rzekłbym własna – kategoria. To sprawa istotna.
 
Po trzecie – jest to element nacisku dyplomatycznego na ten kraj. Nacisku być może skromnego, ale nigdy nie wiadomo, kiedy skutecznego. Tak jak naciski setek ludzi – także polityków – pozwoliły na ostateczne uwolnienie skazanego na karę śmierci irańskiego pastora, Josefa Nadarkhaniego – tak należy mieć nadzieje, że i ten nacisk może kiedyś przełożyć się na polepszenie losu choćby jednego, północnokoreańskiego chrześcijanina. Dlaczego? Bo Kim Dzong Un i jego reżim widzą wyraźnie, że polscy parlamentarzyści nie chcą tych prześladowań! Że aktywnie się im sprzeciwiają!
 
Wreszcie po czwarte. Tego typu spotkania – także mam nadzieję niebawem z senacką Komisją Spraw Zagranicznych – mogą zaowocować wspólnym dokumentem obu ciał w tej sprawie. Oby tak się stało. Jeśli ma on polepszyć życie choćby jednego, północno koreańskiego chrześcijanina. Jednego z tych najmniejszych…   
 
Tu polityka zaczyna swój dzień www.300polityka.pl
 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Rozmaitości