Drugi dym... Copyright Piotr Łysakowski
Drugi dym... Copyright Piotr Łysakowski
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
1087
BLOG

Rzym. Nie dla papieża Berlusconiego!

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 19
 
Vittorio i Remo z trattorii Da Marcello nie chcą Włocha. Chcą Latynosa, najlepiej hiszpańskiego pochodzenia. Dlaczego nie chcą rodaka? Włosi są kłótliwi – mówi Vittorio. Jak Berlusconi? – pytam. Tak – odpowiada. Nie chcemy papieża Berlusconiego!
 
Deszcz i zimno. Dziś na Placu dużo mniej ludzi niż wczoraj. I jakby mniejsze oczekiwania. Mniejsze napięcie. Wygląda na to, jakby w Rzymie był normalny, turystyczny dzień. Drugi dym pojawia się z komina o godzinie 11:39. Ponownie czarny.  Minęły więc prawie dwie godziny od rozpoczęcia głosowania. Zważywszy na to, że odbyły się dwie tury, nie można powiedzieć, że trwało to bardzo długo, ale jednak długo. Na rozpoczęcie obrad nie było przecież dziś rozważania rekolekcyjnego.
 
Czemu więc czas głosowania był stosunkowo długi? Moim zdaniem głosy kandydatów są rozproszone. Po wczorajszym głosowaniu jest ich pewnie kilku, ale to jeszcze nie jest tak, by elektorzy „przerzucali je” pomiędzy poszczególnymi kandydatami. To na taką sytuację przeznaczają zapewne dzisiejszy dzień. Dwa ostatnie dzisiejsze, popołudniowe głosowania. Jeśli poznamy nowego papieża, to pewnie jutro, może pojutrze.
 
Kim powinien być? Nie spekulując znów o nazwiskach, można powiedzieć o cechach. To musi być człowiek świadectwa. Człowiek, który będzie dziś trafiał ze swoją autentyczną, żywą wiarą do każdego człowieka. Będzie dla niego formułował indywidualną „ofertę”. To musi być człowiek nieszablonowy. Bez kościelnego, urzędniczego patosu, ale jednocześnie osoba z urzędniczym doświadczenie. Ktoś, kto tak wielką instytucją, jaką jest Kościół i jej personaliami będzie potrafił sprawnie i twardo zarządzać. Usuwać to, co ostatnio wielu ludziom Kościoła, z powodu ludzi Kościoła, przyniosło złą prasę. Tak ja widzę nowego papieża. A jak widzą go Włosi?
 
Vittorio i Remo z trattorii Da Marcello nie chcą Włocha. Chcą Latynosa, najlepiej hiszpańskiego pochodzenia. Dlaczego nie chcą rodaka? Włosi są kłótliwi – mówi Vittorio. Jak Berlusconi? – pytam. Tak – odpowiada. Nie chcemy papieża Berlusconiego!
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 

  

Zobacz galerię zdjęć:

Drugi dym... Copyright Piotr Łysakowski
Drugi dym... Copyright Piotr Łysakowski Drugi dym... Copyright Piotr Łysakowski

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (19)

Inne tematy w dziale Rozmaitości