fot & copyright Jakub Hejduk
fot & copyright Jakub Hejduk
Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki
2107
BLOG

Sługa Franciszek, kłopoty Kirchner, krytyka Benedykta

Jan Filip Libicki Jan Filip Libicki Rozmaitości Obserwuj notkę 11

  

Tę nieskrywaną satysfakcję uważam nie tylko za najgłębiej niestosowną. Za jawną, pełną niezdrowej satysfakcji krytykę emerytowanego papieża. Uważam ją także za z gruntu fałszywą. Liturgiczne ziarno Benedykta zostało zasiana. Wpadło w ziemię. I - być może - właśnie jest czas jego obumierania, ale… Musi obumrzeć by przynieść owoc obfity.
 
Zakończyła się msza inauguracyjna papieża Franciszka. Ojciec Święty wskazał na potrzebę strzeżenia. Siebie nawzajem. Naturalnego przeznaczenia człowieka. Biednych, a nawet - środowiska naturalnego. Troski o siebie nawzajem.
 
Franciszek mówił o swoim urzędzie w Kościele. O urzędzie służby. Że tak rozumie swoją posługę. Każdą posługę zwierzchności w Kościele. Tak odczytuję program papieskiego pontyfikatu, chociaż to dzisiejsze kazanie papieża – Bergoglio trudno uznać za programowe w sensie formalnym.
 
Tyle, gdy idzie o dzisiejszą inaugurację. I jeszcze dwie uwagi. Pierwsza jest taka, że lewicująca prezydent Argentyny, Cristina Fernandez de Kirchner musi być naprawdę w poważnych kłopotach. Wcale się nie zdziwię – zważywszy na znaną różnicę stanowisk między byłym Metropolitą Buenos Aires, a panią prezydent w sprawach rodziny –  jeśli w następnych wyborach podzieli ona los polskich komunistów z roku 1980, po wizycie rok wcześniej Jana Pawła II. Kirchner nie może o tym nie myśleć. Chyba przeczuwa zbliżające się dla niej kłopoty.
 
I rzecz ostatnia. Nieukrywana satysfakcja naszych komentatorów – świeckich i duchownych – że skończyła się liturgiczna epoka Benedykta XVI. Skończyła się reforma reformy. Złote trony, złote szaty, dużo łaciny i gronostajowe mucety. Tę nieskrywaną satysfakcję uważam nie tylko za najgłębiej niestosowną. Za jawną, pełną niezdrowej satysfakcji krytykę emerytowanego papieża. Uważam ją także za z gruntu fałszywą. Liturgiczne ziarno Benedykta zostało zasiana. Wpadło w ziemię. I - być może - właśnie jest czas jego obumierania, ale… Musi obumrzeć by przynieść owoc obfity. Może jeszcze nie czas na liturgiczny priorytet Kościoła. Może dziś jest czas na priorytet świadectwa prostoty?
 
 
Tu polityka zaczyna swój dzień: www.300polityka.pl
 

Zobacz galerię zdjęć:

fot & copyright Jakub Hejduk
fot & copyright Jakub Hejduk fot & copyright Jakub Hejduk

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Rozmaitości